Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orkan Sochaczew – Edach Budowlani Lublin 23:22. Zabrakło tak niewiele

Na inaugurację nowego sezonu Edach Budowlani Lublin przegrali na wyjeździe z Orkanem Sochaczew 22:23. Obie drużyny stworzyły ciekawe i emocjonujące widowisko. Oby więcej takich w rozpoczętych w sobotę rozgrywkach
Orkan Sochaczew – Edach Budowlani Lublin 23:22. Zabrakło tak niewiele
Edach Budowlani Lublin rozegrali w Sochaczewie bardzo dobre spotkanie

Autor: Grzegorz Dec/Rugby Foto

Już w pierwszej kolejce lublinianie zostali poddani testowi formy, mierzyli się bowiem z rewelacją minionych rozgrywek – Orkanem. Gospodarze rozegrali bardzo dobrą rundę wiosenną i na początku lipca wywalczyli brązowy medal mistrzostw Polski pokonując na wyjeździe Skrę Warszawa. Nic dziwnego, że to miejscowi byli faworytem. Lublinianie jednak pokazali się z bardzo dobrej strony.

Od pierwszego gwiazdka sędziego Jasińskiego oglądaliśmy bardzo ładne spotkanie. Obie drużyny grały szybko, kombinacyjnie, rozgrywały ręką. Lublinianie umiejętnie neutralizowali mocną stronę Orkana, czyli grą ręką i szybkim atakiem. Widać było, że nowy trener Edach Budowlanych Hendrik Wentzel dobrze rozpracował rywala z Sochaczewa. Wraz z upływem minut to goście lepiej radzili sobie w ataku, momentami miejscowi dali się zepchnąć do defensywy. Najjaśniej święcącą gwiazdą Edach Budowlanych był nowy nabytek James Campbell. Zawodnik z Republiki Południowej Afryki, rodak trenera Wentzela, bardzo dobrze radził sobie w rzutach karnych. Wprawdzie w pierwszym się pomylił, ale w kolejnych już trafiał między słupy. W pierwszej odsłonie łącznik ataku wykorzystał trzy karne i raz podwyższył.

Zaczęło się od 3:0 dla Edach Budowlanych. Gospodarze odpowiedzieli dwoma karnymi Pitera Steenkampa. Lublinianie zrewanżowali się efektownym przyłożeniem Kuziwakwashe Kazembe, podwyższeniem i kolejnym karnym Campbella. Do przerwy górą byli rugbiści z Lublina, którzy prowadzili 16:6.

Po zmianie stron Orkan szybko dorzucił siedem punktów, po przyłożeniu i podwyższeniu – było już tylko 16:13 dla gości. W 50 min ponownie dał o sobie znać Campbell skutecznie egzekwując karnego (13:19). Powoli inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze. W 64 min składną akcję zespołu Orkana zakończył przyłożeniem Jakub Budnik. Dwa punkty z podwyższenia dorzucił Steenkamp i miejscowi wyszli na prowadzenie 20:19.

Do końca kibice Orkana i Edach Budowlanych nie mogli narzekać na brak emocji. Najpierw gospodarze dorzucili trzy punkty z karnego, następnie to samo zrobili goście. Nadal jednym „oczkiem” wygrywali brązowi medaliści kraju. Mimo ambitnej postawy lublinianom nie udało się przechylić szali. Spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem Orkana 23:22. Zespół z Sochaczewa zainkasował cztery punkty, Edach Budowlami – jeden, za porażkę różnicą mniejszą niż siedem punktów.

Już w sobotę Edach Budowlani zagrają u siebie ze Skrą Warszawa (godzina 14).

Orkan Sochaczew – Edach Budowlani Lublin 23:22 (6:16)

Punkty dla Orkana: Steenkamp 18, Budnik 5.

Punkty dla Edach Budowlanych: Campbell 17, Kazembe 5.

Orkan: Gołębiowski (61 Zieliński), Gadomski, Polakowski (52 Pelser), Meyer, Zarovnyi (52 Dudkowski), Budnik, Markiewicz (41 Mechecki), Jansen, Pętlak (41 Plichta), Steenkamp, Wróbel (41 Rakowski), Fursenko, Szwarc, Sadowski, Kępa.

Edach Budowlani: Potgieter, Skałecki (60 Mazur), Rudziński, Król, Jasiński (47 Nyakufaringwa), Dec (70 Niedziółka), Tomaszewski, Musur, Kazembe, Campbell, Kasprzak, Węzka, Psuj, Dube, Grabowski.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama