Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Opozycja o lubelskim marszałku: jest kłamcą. Jego rzecznik: polityczna hucpa

Politycy opozycji zarzucają marszałkowi województwa kłamstwo i reagują na list Komisji Europejskiej. Bruksela ostrzega, że jeżeli sejmik nie wycofa się z tzw. uchwały anty-LGBT, to region straci ogromne pieniądze. Urząd marszałkowski już pracuje nad odpowiedzią.
Opozycja o lubelskim marszałku: jest kłamcą. Jego rzecznik: polityczna hucpa
Krzysztof Komorski i Michał Krawczyk

Autor: Maciej Kaczanowski

Stanowisko w obronie tradycyjnego modelu rodziny, a sprzeciwiające się „ideologii LGBT” lubelski sejmik podjął w 2019 roku. Takie same uchwały mają także województwa: łódzkie, świętokrzyskie, podkarpackie i małopolskie. Do tych wszystkich marszałków właśnie napisała Komisja Europejska, a z pisma wynika, że jeśli samorządy nie wycofają się ze stanowisk, to stracą fundusze. W lubelskim chodzi o 10 mld złotych. – Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na fakt, że 14 lipca 2021 r. Komisja wszczęła postępowanie przeciwko Polsce w związku z naruszeniem praw podstawowych osób LGBTIQ. Komisja uważa, że ​​władze polskie nie dokonały pełnej i właściwej odpowiedzi na jej zapytanie dotyczące charakteru i wpływu tzw. „deklaracji LGBTIQ”, „deklaracji lub rezolucji w strefach wolnych od ideologii” przyjętych przez wasze regionalne władze – napisał zastępca dyrektora generalnego departamentu polityki regionalnej KE Normund Popens i informuje, że już teraz KE wstrzymuje rozmowy o dodatkowych pieniądzach. Dla nas miało być 26 mln euro.

Tydzień temu sejmik, głosami PiS, nie uchylił stanowiska. Z listu wynika, że KE już 14 lipca wszczęła postępowanie wobec polskich regionów. ­–Radni PiS, zdajcie mandaty. Jeżeli macie odrobinę przyzwoitości, powinniście od razu zdać mandaty. Ostatnim głosowaniem pokazaliście, że nie działacie na rzecz mieszkańców województwa i dla jego dobra  mówi radny KO, Krzysztof Komorski i domaga się pełnych informacji o obecnej sytuacji.  - Poprzez swoją działalność, poprzez interpelacje będę wywierał presję na polskie władze, aby one wywarły presje na sejmik województwa lubelskiego, żeby uchylono tę haniebną uchwałę. Mam nadzieję, że środowisko Prawa i Sprawiedliwości zrozumie jakim błędem było to, co zostało dwa lata temu uchwalone – wtóruje mu poseł PO, Michał Krawczyk.

Jeszcze ostrzej mówi senator Polski 2050, Jacek Bury. – Wzywam marszałka Stawiarskiego, który skłamał, który jest kłamcą, bo mówił, że środki nie są zagrożone, a już w lipcu były informacje KE, że postępowanie jest prowadzone, wzywam go do tego, żeby podał się dymisji. Żeby zachował odrobinę przyzwoitości, skoro nie ma honoru. Niech sam się zrzeknie swoich pieniędzy, a nie będzie je zabierał mieszkańcom Lubelszczyzny.

Dymisji nie będzie, a rzecznik Jarosława Stawiarskiego mówi o politycznej hucpie. Remigiusz Małecki dodaje, że jeszcze w ty tygodniu może być gotowa odpowiedź na list KE i być może będzie to jeden dokument podpisany przez pięciu marszałków. - Konsekwentnie, jak mantrę powtarzamy, że stanowisko jest tylko i wyłącznie stanowiskiem i nie ma żadnej mocy prawnej. To nie jest dokument skierowany przeciwko komukolwiek. To bardziej wyrażenie twardego stanowiska, jeżeli chodzi o ochronę polskiej rodziny – i dodaje: – Jesteśmy krajem katolickim i chcemy chronić rodzinę, dzieci przed tą deprawacją i treściami nieodpowiednimi dla tak młodego człowieka. Radni chcieli to bardzo wyraźnie podkreślić, że rodzina jest najważniejsza.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama