Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ul. Krakowskie Przedmieście: Przebudują miss lubelskich kamienic

Kamienica u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Krótkiej w Lublinie wraca do formy. Właściciele przebudują jej wnętrze i odtworzą z detalami zabytkową elewację
Gmach przy Krakowskim Przedmieściu 51 pochodzi z przełomu XIX i XX w. Pod względem architektonicznym jest jednym z najcenniejszych w tej części miasta. W latach 70. ubiegłego wieku, budynek zdobył nawet tytuł \"miss lubelskich kamienic”. Budynek przez lata nie mógł doczekać się gruntownego remontu. Aż do tej pory. – Przebudowa obejmuje właściwie całą kamienicę – mówi Agnieszka Ptaszek, pełnomocnik właścicieli. – Poczynając od izolacji fundamentów i piwnic, a kończąc na elewacji. Do niedawna parter kamienicy zajmował salon mody damskiej \"Ada”. Został przeniesiony do kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 70, gdzie od lat działa \"Adam” – salon z odzieżą dla panów. Obie kamienice mają tych samych właścicieli. Przeprowadzka jest tymczasowa. Po zakończeniu remontu oba sklepy znajdą się przy Krakowskim Przedmieściu 51. – Będzie to możliwe dzięki przebudowie wnętrz – dodaje Agnieszka Ptaszek. – Dzięki temu na pierwszym piętrze powstania taka sama przestrzeń handlowa, jak na parterze. W sumie 360 mkw. Odnowimy także cały budynek od strony ul. Krótkiej. Powstanie tam również nowe wejście. Remont obejmuje także oficynę. Powstanie tam pięć mieszkań na wynajem. Każda z kawalerek o powierzchni 50 mkw. Kolejne cztery lokale znajdą się na wyższych kondygnacjach. Właściciele chcą je wynajmować zagranicznym studentom. – Przywrócimy historyczną elewację kamienicy. Oczyścimy cegły i odtworzymy wszelkie zdobienia – zapowiada pełnomocnik właścicieli. – Zamontujemy nocną iluminację. Na parterze zamontujemy obszerne witryny. Kamienica zyska również nowoczesny system monitoringu. Na parterze, oprócz przestrzeni dla \"Ady” i \"Adama” zaprojektowano jeszcze kilka lokali usługowych. Nie wiadomo, kto się tam wprowadzi. Inwestor nie podpisał jeszcze finalnych umów z najemcami. – Niedługo wszystko się wyjaśni, bo remont idzie bardzo szybko. Przy odnawianiu zabytkowych gmachów łatwo trafić na niespodzianki, które mogą opóźnić prace. Nam na razie udaje się tego uniknąć – dodaje Agnieszka Ptaszek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama