Arkady kontra urząd. Alchemia skończy w sądzie
Spółka Arkady po raz kolejny wystąpiła o pozwolenie na budowę Alchemii. Ratusz znów pozostawił wniosek bez rozpatrzenia. Sprawa tradycyjnie rozbija się o kamienicę przy ul. Olejnej 8. Spór rozstrzygnie sąd.
- 21.08.2013 18:54
Aby uzyskać zgodę na rozpoczęcia prac przy Alchemii, inwestor musi dysponować kamienicą przy Olejnej 8. Przez kilka lat Arkadom udało się przejąć większość udziałów w budynku. Nie udało się odszukać tylko dwóch spadkobierców dawnych właścicieli. Sąd ustalił dla nich kuratorów. Tu tkwi sedno sporu między inwestorem a Ratuszem. Spółka utrzymuje, że przy aprobacie kuratorów może starać się pozwolenie na budowę.
– Inwestor stoi na stanowisku, że ponieważ kuratorzy – w imieniu spadkobierców – nie wyrażają sprzeciwu wobec dysponowania nieruchomością na cele budowlane, to można taki wniosek skutecznie złożyć – wyjaśnia Marek Woliński, reprezentujący Arkady w kontaktach z mediami.
Urząd Miasta jest przeciwnego zdania. – W swoim wniosku inwestor nie wykazał, że dysponuje nieruchomością na cele budowlane – mówi Joanna Bobowska z biura prasowego Ratusza. – Kuratorstwo nie obejmuje zgody na udostępnienie budynku na tego rodzaju cele.
W kamienicach między ul. Bramową, Szambelańską i Olejną mają powstać obiekty rozrywkowe, sklepy i restauracje. Kompleks ten powinien być połączony z podziemnym parkingiem między ul. Świętoduską i Lubartowską. Budowa tej części Alchemii formalnie się rozpoczęła, ale na miejscu nic się nie dzieje. Arkady czekają na pozwolenie na budowę staromiejskiej części.
– Mamy do czynienia z merytorycznym sporem prawnym i inwestor wystąpi do sądu z wnioskiem o rozstrzygnięcie tego sporu – dodaje Woliński.
Do końca tego roku Arkady powinny wybudować fundamenty parkingu. To wymóg postawiony w umowie z Ratuszem. Do końca przyszłego roku spółka powinna postawić obiekt w stanie surowym. W przeciwnym razie grożą jej 3 mln zł kary.
Reklama
Komentarze