Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Arkady kontra urząd. Alchemia skończy w sądzie

Spółka Arkady po raz kolejny wystąpiła o pozwolenie na budowę Alchemii. Ratusz znów pozostawił wniosek bez rozpatrzenia. Sprawa tradycyjnie rozbija się o kamienicę przy ul. Olejnej 8. Spór rozstrzygnie sąd.
Aby uzyskać zgodę na rozpoczęcia prac przy Alchemii, inwestor musi dysponować kamienicą przy Olejnej 8. Przez kilka lat Arkadom udało się przejąć większość udziałów w budynku. Nie udało się odszukać tylko dwóch spadkobierców dawnych właścicieli. Sąd ustalił dla nich kuratorów. Tu tkwi sedno sporu między inwestorem a Ratuszem. Spółka utrzymuje, że przy aprobacie kuratorów może starać się pozwolenie na budowę. – Inwestor stoi na stanowisku, że ponieważ kuratorzy – w imieniu spadkobierców – nie wyrażają sprzeciwu wobec dysponowania nieruchomością na cele budowlane, to można taki wniosek skutecznie złożyć – wyjaśnia Marek Woliński, reprezentujący Arkady w kontaktach z mediami. Urząd Miasta jest przeciwnego zdania. – W swoim wniosku inwestor nie wykazał, że dysponuje nieruchomością na cele budowlane – mówi Joanna Bobowska z biura prasowego Ratusza. – Kuratorstwo nie obejmuje zgody na udostępnienie budynku na tego rodzaju cele. W kamienicach między ul. Bramową, Szambelańską i Olejną mają powstać obiekty rozrywkowe, sklepy i restauracje. Kompleks ten powinien być połączony z podziemnym parkingiem między ul. Świętoduską i Lubartowską. Budowa tej części Alchemii formalnie się rozpoczęła, ale na miejscu nic się nie dzieje. Arkady czekają na pozwolenie na budowę staromiejskiej części. – Mamy do czynienia z merytorycznym sporem prawnym i inwestor wystąpi do sądu z wnioskiem o rozstrzygnięcie tego sporu – dodaje Woliński. Do końca tego roku Arkady powinny wybudować fundamenty parkingu. To wymóg postawiony w umowie z Ratuszem. Do końca przyszłego roku spółka powinna postawić obiekt w stanie surowym. W przeciwnym razie grożą jej 3 mln zł kary.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama