Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co zrobić z mandatem za zdjęcie od Straży Miejskiej? Prokuratura: nie przyjąć

Kto ma szansę uniknąć kary za zbyt szybką jazdę uwiecznioną przez fotoradar strażników? Ci, którzy nie przyjmą mandatu. Może ich wziąć w obronę Prokuratura Generalna.
W samym tylko Lublinie i tylko w tym roku fotoradar Straży Miejskiej zarejestrował prawie 4100 wykroczeń. Na podstawie takich zdjęć straż od początku roku wystawiła już 2744 mandaty na łączną kwotę 441 tys. złotych. Mundurowi wysłali też do sądu 1200 wniosków o ukaranie kierowców. Czy aby na pewno straż działa legalnie? Prokuratura Generalna nie ma wątpliwości, że straże miejskie i gminne nie mają prawa ścigać tych, których przyłapał stacjonarny fotoradar. Stacjonarny, czyli na maszcie, a takiego właśnie używa lubelska straż. – My uważamy, że mamy odpowiednie uprawnienia – stwierdza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej Miasta Lublin. Prokuratura Generalna radzi, by mandatu nie przyjmować. W takich przypadkach straż kieruje do sądu wniosek o ukaranie. A tego, zdaniem Prokuratury Generalnej, nie ma prawa robić. – Organ ten nie posiada kompetencji do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, kierowania wniosku do sądu o ukaranie obwinionego oraz do wnoszenia środków zaskarżenia – informuje Maciej Kujawski z Biura Prokuratora Generalnego. Nawet jeśli sąd uzna winę kierowcy, nie oznacza to jeszcze przegranej. Kolejnym etapem jest kasacja w Sądzie Najwyższym. Sam kierowca nie może jej złożyć, takie prawo ma rzecznika praw obywatelskich lub Prokuratura Generalna. I to tam należy szukać pomocy. – Mamy już takie wnioski – przyznaje Kujawski i zapowiada, że PG będzie brać kierowców w obronę i składać takie kasacje z głównym argumentem: strażnicy nie mogli słać do sądu wniosku o ukaranie kierowcy. Na pomoc Prokuratury Generalnej nie mogą liczyć ci, którzy przyjęli mandat. Nie pozostaje im nic innego, niż sięgnąć do portfela. – Nie jest samoistną podstawą do uchylenia mandatu fakt nałożenia go przez organ nieuprawniony – stwierdza Maciej Kujawski. I wyjaśnia, że liczy się fakt, że kierowca popełnił wykroczenie. Lubelska straż nie zgadza się z opiniami Prokuratury Generalnej. – To jest jej stanowisko. Sposób naszego działania pozostaje taki sam, jaki był do tej pory – mówi Gogola. I dodaje, że nie ma mowy o rezygnacji z wystawiania mandatów i słania wniosków do sądu. Straż Miejska ma za to odchodzić od umieszczania fotoradaru w masztach na rzecz stawiania go na trójnogu. A takiej metody kontroli nikt już nie kwestionuje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama