Przyjemnie jest handlować na pl. Zamkowym kiedy mamy przed stoiskami wielu zainteresowanych – mówi Roman Prószyński, kolekcjoner z miejscowości Terpentyna. – Kiedyś wystawiałem lampy naftowe i stare zegary, ale zmieniłem branżę – dodaje. Do Lublina przywiózł dużą kolekcję aparatów fotograficznych. Najciekawsze egzemplarze to przedwojenna leica za 2 tys. zł i rolleiflex 6x6 z lat 50-tych ubiegłego stulecia za 1 tys. zł.
Uwagę spacerujących wśród antyków przyciągał gramofon. Właściciel wycenił ten egzemplarz na 1,5 tys. zł i była to dobra okazja.


















Komentarze