Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Strach nepełnić basen. Zamiast wody rdzawa ciecz. Czy nadaje się picia?

Po odkręceniu kranu, woda przez długi czas jest czysta jak łza. Ale zdarza się, że po spuszczeniu kilku metrów sześciennych, z kranu zaczyna lecieć ciecz o rdzawo-brązowym kolorze. Wodociągi utrzymują, że problemu nie ma.
Strach nepełnić basen. Zamiast wody rdzawa ciecz. Czy nadaje się picia?
Leszek Gawron to mieszkaniec os. Włostowice, który skarży się na jakość wody dostarczanej przez miejską sieć wodociągów.

Autor: rs

W trakcie zwyczajnego użytkowania puławskiego wodociągu, problem trudno zauważyć. W trakcie prania, zmywania, czy kąpieli woda jest, przynajmniej na oko, czysta. Problem zaczyna być widoczny po spuszczeniu większej ilości, co zauważyli właściciele ogrodowych basenów z ul. Madalińskiego w Puławach.

Brązowa zamiast przezroczysta

– Napełniłem trzy czwarte basenu i woda była czysta. W sobotę rano postanowiłem dolać resztę, odkręciłem kran, wydawało się, że jest w porządku. Przychodzę po jakimś czasie, a basen wygląda jak sadzawka. Woda ma zielony kolor, a na dnie zebrał się piasek. Nie mam pojęcia, skąd się wziął. Taka woda nie nadaje się do kąpieli, nie mówiąc o spożyciu – ocenia Leszek Gawron, który tego samego dnia powiadomił pracowników puławskich wodociągów.

– Ja chcę tylko za uczciwie zarobione i płacone pieniądze otrzymywać produkt odpowiedniej jakości – dodaje nasz rozmówca.

Podobny problem zauważył jego sąsiad, który z powodu widocznego zanieczyszczenia już dwukrotnie napełniał basen o pojemności 10 metrów sześciennych. Bez powodzenia.

– Basen napełniałem po raz pierwszy. Woda na początku była czysta, ale po 1,5 godzinie zaczęła lecieć brązowa. Uznałem, że to skutek jakiejś awarii. Spuściłem tę wodę i napełniłem basen jeszcze raz. Sytuacja się powtórzyła. Woda najpierw leciała czysta, a po godzinie miała już rdzawy kolor – opowiada Marek Pawulski. – Problem nie polega na tym, że nie mam się w czym wykąpać.

Chodzi o to, że jest to woda spożywcza, a nie dostałem żadnego ostrzeżenia, że coś takiego jest możliwe.

- Przecież w tym samym czasie pracuje pralka, zmywarka. Mam pić taką wodę? – pyta puławianin.

Można pić

Uwagi mieszkańców z Madalińskiego dotarły do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Puławach oraz powiatowego sanepidu. Wodę u pana Gawrona do badań pobrano dwukrotnie. Pierwszy raz w sobotę, niedługo po zgłoszeniu, a następnie w poniedziałek. Badanie przeprowadzono w laboratorium MWPiK, który jak podkreślają pracownicy powiatowego sanepidu, jest akredytowane, więc nie ma powodu, by nie ufać w rzetelność badań. Wyniki są już znane.

– Woda jest dobra, przydatna do spożycia. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – zapewnia Jolanta Gil z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Puławach. Co ważne, laboranci nie badali wody z basenów. Nadal nie wiemy więc, czym jest osad, jaki pojawił się na ich dnie. – Tego rodzaju dochodzenia nie będziemy przeprowadzać – informuje szefowa działu inspekcji sanitarnej.

– Woda na osiedlu Włostowice, jak i na pozostałym terenie miasta Puławy nadaje się do spożycia. Prowadzony jest ciągły monitoring parametrów wody na ujęciu, w zbiornikach magazynowych oraz na sieci, który na bieżąco potwierdza jej prawidłową jakość – tłumaczy Wiesław Duklewski z puławskiego MPWiK-u. – Przeprowadzone badania wody z ul. Madalińskiego nie potwierdziły zasadności zgłoszeń.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama