Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czy Lubelskie i stan Delaware mogą zostać partnerami? (wideo)

Rozmowa ze Stefanem Skielnikiem, prezesem Delaware Federation of Polish Americans, który chciałby doprowadzić do współpracy woj. lubelskiego ze \"stanem numer jeden” w USA.
Ostatni stan zrobił to dopiero w 1790 roku. Z tego wszyscy mieszkańcy Delawere są bardzo dumni, a fakt ten eksponowany jest przy wielu okazjach. Na przykład na dokumentach stanowych, tablicach rejestracyjnych samochodów. Każde dziecko zna też nazwiska pierwszych sygnatariuszy ustawy zasadniczej czyniących to w imieniu stanu: George\'a Reeda, Gunninga Bedforda, Johna Dickinsona Richarda Bassetta i Jacoba Brooma. Skąd nazwa stanu? – Jak to w historii Ameryki, albo od nazwiska postaci zasłużonej dla odkrycia, albo od nazwy geograficznej w Anglii. U nas akurat chodziło o Thomasa Westa, lorda De La Warr. Potem nazwę uproszczono i nazwaną nią rzekę wpadającą tu do morza oraz lud indiański zamieszkujący okoliczne tereny. Nie jest to stan duży, ale... – Delaware liczy tyle mieszkańców, co na przykład Cypr czy Czarnogóra, czyli około 800 tysięcy. Położony jest w połowie drogi pomiędzy Nowym Jorkiem a Waszyngtonem oraz o pół godziny od Filadelfii. Głównymi miastami są: Wilmington, Dover (stolica stanu), New Castle i Newark z siedzibą prawie stutysięcznego uniwersytetu. Delaware słynie z tego, że jest rajem podatkowym, bowiem podatek od sprzedaży, czyli VAT, wynosi tu zero procent. Ma to swoje konsekwencje. Po pierwsze, wszyscy chętnie przybywają tu na zakupy. Po drugie, mamy w Delaware siedziby 70 procent firm z listy "Fortune 500”, czyli największych przedsiębiorstw amerykańskich. Co jest wizytówką stanu? – Przede wszystkim różnorodny przemysł chemiczny związany z rodziną Du Pontów, której protoplasta produkował proch dla armii Waszyngtona walczącej o niepodległość z Anglikami. Po drugie – rolnictwo i przemysł spożywczy (w tym hodowla drobiu, fasoli, soi i szparagów oraz kukurydzy). Po trzecie – świetna edukacja od podstawówki do uniwersytetów. Po trzecie – żegluga i porty. Po czwarte – wspaniałe plaże i rekreacja. Z tego stanu wywodzi się także wiceprezydent Joe Biden. Przez wiele lat pański sąsiad z Greenville... – Delaware jest stanem tradycyjnie demokratycznym. Joe Biden to jego legenda. Długoletni senator, a od pięciu lat wiceprezydent USA. Jak wszyscy w Delaware wierzą, następny demokratyczny kandydat na prezydenta po zakończeniu kadencji Baracka Obamy. Istotnie, mieszkaliśmy niedaleko siebie w miejscowości Greenville. Z Bidenem "załatwiał” pan podobno przyjęcie Polski do NATO? – Kiedy było już "zielone światło” na NATO dla Polski od prezydenta Billa Clintona, sprawa musiała zostać przegłosowana w Senacie. Żaden ze stanów się specjalnie nie spieszył z poparciem i raczej oglądał jeden na drugi. Było bardzo ważne, aby po-zyskać z któregoś obu senatorów zasiadających na Kapitalu. Takim "First State” okazał się Delaware. Dzięki naszemu polskiemu lobbingowi u senatorów Rotha i Bidena. Poparcie Delaware było bardzo ważne psychologicznie. Potem już jakoś poszło... Czy uważa Pan, że taki stan, jak Delaware byłby zainteresowany partnerstwem z woj. lubelskim? – Do tanga trzeba dwojga. Jeżeli Lubelskie wyrazi intencję rozpoczęcia na ten temat rozmów, chętnie w tym pomogę. Przez ponad 65 lat w Delaware stałem się dość rozpoznawalny i nie mam kłopotu, aby rozmawiać z naszymi legislatorami czy władzą wykonawczą. Dochodząc 88 roku życia chciałbym jeszcze coś zrobić, co pozostanie na dłużej. Intencja zainteresowania powinna jednak wyjść z Lublina. Czy ktoś o tym w Lublinie wie? – Owszem. Odbyła się rozmowa z marszałkiem województwa panem Krzysztofem Hetmanem. Z tego, co wiem, wykazał za-interesowanie projektem. By iść do przodu napisałem właśnie list do pana marszałka. Nie chcę ujawniać treści, nim nie otrzy-mam odpowiedzi. Wydaje się jednak, że można by zacząć od wizyty w Delaware lubelskiej delegacji, która mogłaby podjąć rozmowy sondażowo-zapoznawcze. Oczywiście o ile w ogóle to województwo lubelskie interesuje. Rozmawiał: Patryk Małecki, Dover, Delaware

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama