Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Drożyzna na każdej półce w sklepie. Sprawdzamy jak zmieniły się ceny w Lidlu i Stokrotce

Sprawdziliśmy, jak wzrosły sklepowe ceny w ciągu 10 miesięcy od wprowadzenia przez rząd zerowej stawki VAT. Różnice są ogromne. Drugi wniosek jest taki, że można bardzo dużo oszczędzić robiąc zakupy nie w jednym, ale kilku sklepach.
Drożyzna na każdej półce w sklepie. Sprawdzamy jak zmieniły się ceny w Lidlu i Stokrotce

– Kupuję tylko w promocjach. Inaczej bym nie związała końca z końcem. Jak kupię tańsze mięso, to sobie mrożę – mówi nam pani Helena, mieszkanka Lublina. – Teraz trzeba kombinować.

Potwierdzają to nasze obserwacje. Porównaliśmy sklepowe ceny z tymi, które obowiązywały 10 miesięcy temu, gdy rząd wprowadził zerową stawkę VAT na podstawowe produkty spożywcze. Wtedy sprawdzaliśmy ceny towarów w Stokrotce i Lidlu. Wczoraj poszliśmy tam ponownie.

Wielkie różnice cen

Pierwsze rzuca się w oczy to, że nawet podczas codziennych zakupów warto odwiedzić kilka sklepów, bo różnice cen są ogromne.

Przykładem są pomidory malinowe. Wczoraj w Lidlu kosztowały 24,99 zł, w Stokrotce o 9 zł mniej. Rok temu w obu sieciach cena była niemal identyczna: 19,04 i 19,03 zł.

Podobnie było z filetami z piersi kurczaka. Wczoraj w Lidlu kosztowały 18,99 zł, w Stokrotce 23,99 zł. Tymczasem w lutym ceny w obu sieciach wynosiły około 18 zł.

Nie wszyscy porównują

Wielu klientów nie sprawdza cen w różnych sklepach. – Nie mam na to czasu – mówi pani Amanda, która od pewnego czasu chodzi na zakupy z listą produktów. – Staram się nie kupować nic poza tym, co na niej mam zapisane – dodaje klientka. Zastrzega, że zwraca też uwagę na ceny. – Jak mam zaplanowany schab, a w promocji jest karczek, to z niego robię kotlety.

– Ja nie wiem, czy takie porównywanie coś da. Staram się być bardzo oszczędna, ale czego bym ostatnio nie kupiła, nie udało mi się zrobić zakupów tańszych niż za 100 zł – przyznaje pani Karolina, która codziennie gotuje dla czterech osób.

Drogo, coraz drożej

Ceny w sklepach rosną nieprzerwanie niemal 16 miesięcy. Wyjątkiem jest luty, gdy wprowadzono „tarcze antyinflacyjne”. W marcu inflacja wynosiła 11 proc. w czerwcu już 15,54 proc., a w październiku 17,9 proc.

Ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią, że w listopadzie inflacja konsumencka spadła do 17,4 proc., ale to tylko szacunki. Twarde liczby będą w połowie grudnia.

Na razie GUS informuje, że ceny żywności rosły szybciej niż ogólny wskaźnik inflacji – o 22,3 proc. rok do roku.

Inflacja na półkach

Inflacja nie przekłada się jednak w równym stopniu na ceny w poszczególnych sieciach handlowych. Porównaliśmy ceny różnych produktów z wczoraj i sprzed 10 miesięcy.

Cytryny w Lidlu podrożały w tym czasie o ponad 90 proc. (z 4,99 zdrożały na 9,51 zł). Odwrotnie było w Stokrotce, gdzie cena tych owoców spadła z 7,60 na 6,99 zł, czyli o 8 proc.

W ciągu dziesięciu miesięcy schab w kawałku podrożał w Lidlu o niecałe 2 proc., w Stokrotce aż o ponad 31 proc. Trzeba tu jednak zastrzec, że różnice często wynikają z wprowadzanych promocji.

Tarcza ma pozostać

Ceny podstawowych produktów żywnościowych byłyby wyższe, gdyby nie obniżenie do zera stawki podatku VAT, którymi te towary są obłożone. Przed obniżką obowiązywała stawka 5 proc., która miała być przywrócona od Nowego Roku. Kancelaria premiera właśnie poinformowała, że zerowa stawka ma obowiązywać do połowy przyszłego roku.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama