Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Unia Rejowiec niepokonana u siebie

Unia Rejowiec zakończyła pierwszą rundę za plecami Kłosa Gmina Chełm, Ogniwa Wierzbica i Włodawianki. Do miejsca na podium drużyna traci tylko trzy punkty. Wiosną podopieczni grającego trenera Tomasza Sąsiadka mogą włączyć się do walki o trójkę.
Unia Rejowiec niepokonana u siebie

Autor: GKS Unia Rejowiec/facebook

28 punktów w 13 meczach – to dorobek zespołu z Rejowca. Unia, prawie w pełni, wykorzystała atut własnego boiska. W takich kategoriach należy bowiem rozpatrywać pięć wygranych i remis w roli gospodarza. Podział punktów miał miejsce w spotkaniu z Granicą Dorohusk (1:1). O sile czwartej drużyny ligi na jej boisku przekonały się: Ogniwo Wierzbica (3:0), Ruch Izbica i Brat-Cukrownik Siennica Nadolna (po 2:0), Spółdzielca Siedliszcze (4:1) i Orzeł Srebrzyszcze (6:1).

Z kolei z wyjazdów przywiozła 12 „oczek” za zwycięstwa z Victorią Żmudź 5:1, Hetmanem Żółkiewka 5:4, Unią Białopole 6:1 i Zniczem Siennica Różana 6:0. Jedyne trzy porażki odniesione zostały także na boiskach rywali: 0:2 z Kłosem Gmina Chełm, 1:2 z trzecią po pierwszej rundzie Włodawianką Włodawa i sklasyfikowanym na 13. miejscu Frassatim Fajsławice (2:3).

– Najbardziej szkoda ostatniego spotkania. Niekoniecznie musieliśmy przegrać z Frassatim. Gdybyśmy zwyciężyli, w dorobku byłyby trzy punkty więcej i miejsce na podium – analizuje Marcin Palonka, kierownik zespołu z Rejowca.

W poprzednim sezonie Unia zajęła wysokie czwarte miejsce. Drużyna trenera Sąsiadka na finiszu ustąpiła miejsca Ruchowi Izbica, Ogniwu Wierzbica i zwycięzcy rozgrywek Bugowi Hanna. – W każdym spotkaniu walczymy o zwycięstwo – podkreśla kierownik Palonka.

Jesienią zespół zrobił dobry wynik. Do prowadzącego Kłosa drużyna z Rejowca traci zaledwie cztery punkty, do drugiego Ogniwa Wierzbica i trzeciej Włodawianki tylko trzy. – To bardzo dobre osiągnięcie, jesteśmy zadowoleni. Wiadomo, że patrząc wstecz, tych punktów mogło być jeszcze więcej. Oprócz przegranego spotkania z Frassatim, mogliśmy jeszcze ograć Granicę Dorohusk, zamiast z nią remisować. Dodatkowe pięć punktów sprawiłoby, że mielibyśmy nawet 33 „oczka” na koncie i byli samodzielnym liderem. Zawsze można ponarzekać i odczuwać niedosyt – dodaje kierownik.

Po zakończeniu rundy jesiennej żaden z piłkarzy nie zadeklarował chęci zmiany barw klubowych. Z zespołem nadal zostaje grający trener Tomasz Sąsiadek. – Nic nam nie wiadomo, aby ktoś odchodził z drużyny – mówi Palonka. Kierownik dodaje: – nic nie zmieniło się w naszym nastawieniu do meczów. Zawsze walczymy o zwycięstwo. Czy wystarczy to do wygrania ligi, zobaczymy. Na pewno na koniec chcemy wskoczyć na podium.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama