Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rośnie ciśnienie wokół gazu. Nie widać końca konfliktu w Żurawlowie

Amerykańska firma uważa, że ma prawo szukać gazu łupkowego na Zamojszczyźnie i budować drogę w Ministrówce i Żurawlowie. Koncern odpiera zarzuty protestujących mieszkańców i nie przyznaje się do nielegalnej wycinki drzew w ich okolicy
Protest zaczął się od pola wydzierżawionego przez Chevron w Żurawlowie i ciągnie się od miesięcy. Mieszkańcy zablokowali firmie dostęp do działki. Nie zgodzili się na ogrodzenie terenu i rozpoczęcie prac. Obie strony okopały się na swoich pozycjach. Teraz oliwy do ognia dolała wycinka drzew wzdłuż polnej drogi w pobliskiej Ministrówce. Chevron chce ją utwardzić i przystosować do ruchu ciężarówek. Firma wystąpiła w tej sprawie do wójta Miączyna. – Gmina zwróciła się do starostwa w Zamościu o pozwolenie na wycięcie około 100 drzew – wyjaśnia Grażyna Bukowska, rzecznik firmy Chevron. – Wniosek jest rozpatrywany. Tyle że drzew już nie ma. Kto je wyciął przed podjęciem decyzji przez urzędników? Bukowska zapewnia: To nie my. – Prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające – mówi Joanna Kopeć, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. Wbrew twierdzeniu rzeczniczki firmy Chevron, starosta wydał już decyzję w sprawie wycinki: nie zgodził się na nią. Nie wiadomo, kiedy ruszą prace przy budowie drogi, która – zdaniem amerykańskiej firmy – byłaby sporym ułatwieniem dla mieszkańców. – Ludzie w czasie deszczu i w zimie nie mogli dojechać do domów przekonuje Bukowska. Zdaniem protestujących nowa droga nie jest aż tak potrzebna, bo prowadzi tylko do trzech posesji. Ich właściciele od lat korzystają z innych dojazdów. W sprawie Żurawlowa też nie ma zgody. – W Sądzie Rejonowym w Hrubieszowie uzyskaliśmy zabezpieczenie powództwa, potwierdzające nasze prawo dostępu i użytkowania terenu, który tam dzierżawimy – dodaje Bukowska. Nie oznacza to jednak, że blokada się zakończy. – Decyzja sądu nie jest prawomocna. Zaskarżyliśmy ją i czekamy na rozstrzygnięcie – mówi Andrzej Bąk, jeden z uczestników protestu. Mieszkańcy dodają, że poza badaniami Chevron nie ma prawa do wykonywania odwiertów na ich terenie. Argumenty protestujących potwierdził Okręgowy Urząd Górniczy w Lublinie. Tymczasem koncern przekonuje, że \"wypełnił przewidziane w koncesji zobowiązania” i może szukać gazu. Mimo zaognienia sporu, firma deklaruje gotowość do dialogu. – Chevron będzie kontynuował działania budujące pozytywne relacje ze społecznościami – zapewnia rzecznik Bukowska. SONDAŻ 72 proc. mieszkańców gmin północnej Polski i woj. lubelskiego, które są objęte koncesjami poszukiwawczymi gazu z łupków, opowiada się za jego wydobywaniem – wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie resortu środowiska. Tylko 7 proc. respondentów było przeciwnego zdania. Pełne wyniki sondażu mają być przedstawione na początku października w trakcie organizowanych przez resort środowiska wysłuchań publicznych nt. gazu z łupków w Gdańsku (1 października) i Lublinie (8 października). (PAP)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama