Ukradli strażakom węże podczas akcji gaśniczej
Strażacy gasili pożar, a z samochodu ktoś ukradł węże pożarnicze. - Pracuję od 15 lat i nie pamiętam takiej sytuacji - komentuje Krzysztof Gomółka ze straży w Radzyniu Podlaskim.
- 25.02.2014 12:00
Cztery zastępy straży gasiły w weekend pożar domu przy ul. Dębowej. Po skończonej akcji, okazało się, że ze strażackich wozów zniknęły węże o wartości ok. 300 zł.
- Do kradzieży doszło najprawdopodobniej podczas akcji gaśniczej. Na szczęście akcja nie była skomplikowana i brak dodatkowych węży nie utrudnił pracy strażakom - mówi Krzysztof Gomółka, rzecznik prasowy radzyńskiej straży.
- Jeszcze nie udało nam się ustalić sprawców tej kradzieży, ale pracujemy nad tym - informuje Barbara Salczyńska rzecznik prasowy radzyńskiej policji i dodaje, że przypadki kradzieży sprzętu pożarniczego w Radzyniu Podlaskim do tej pory się nie zdarzały.
Potwierdza to również Gomółka. - Pracuję od 15 lat i nie pamiętam takiej sytuacji. Węże pożarnicze, w zależności od ich funkcji, dzielimy na tłoczne i ssawne, ich długość waha się od kilku do nawet kilkudziesięciu metrów. Najczęściej są wykonane z taśmy poliestrowej.
Reklama













Komentarze