Złodziej przychodził na budowę popołudniami, przez trzy kolejne dni – tak przynajmniej wynikało ze zgłoszenia, jakie dostali policjanci z posterunku w Nałęczowie.
Brał dzień w dzień to samo: wiaderka z tynkiem i styropian. Łącznie wartość tych materiałów oszacowano na 3 tys. zł.
Mundurowi zajęli się sprawą i namierzyli winnego. To 38-letni mieszkaniec miasteczka. Już usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

















Komentarze