Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kierowca wjechał w stado dzików

31-kierowca uderzył w watahę pięciu dzików. Następnie zjechał na lewy pas i zderzył się z chevroletem. Dwie osoby zostały ranne. Dziki nie przeżyły spotkania z samochodem.
Kierowca wjechał w stado dzików
Zwierzęta nie przetrwały zderzenia z samochodem. (KMP Zamość)
Z powodu zwierzyny na drogach Zamojszczyzny doszło w tym roku do 70 zdarzeń. Dzikie zwierzęta potrafią nagle wejść na jezdnię, która przecina ich utarte ścieżki i trasy. Tak było w środę późnym wieczorem w Sitańcu, na drodze krajowej nr 17. – Jadący w kierunku Zamościa 31-letni kierowca renaulta uderzył w przebiegającą przez jezdnie watahę pięciu dzików – wyjaśnia Joanna Kopeć, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Tuż po starciu z dziką zwierzyną, mężczyzna zjechał na lewy pas i uderzył w jadącego z przeciwnego kierunku chevroleta. Do szpitala z urazem klatki piersiowej trafiła 28-letnia pasażerka renaulta i kierowca chevroleta, 28-latek z gm. Stary Zamość. Dziki nie przetrwały spotkania z samochodem. Policjanci apelują o ostrożność i przypominają, że dzikie zwierzęta najbardziej aktywne są o zmierzchu i o świcie. Kierowcy powinni wówczas zwracać szczególną uwagę na pobocza. – Sarna oślepiona przez światła reflektorów rzadko ucieka, zaś w większości przypadków zatrzymuje się i staje w bezruchu – dodaje Kopeć. – Zwierzę tkwi w nim tak długo, dopóki nie pojawi się inny bodziec. Jeśli widzimy zwierzę na drodze, należy więc użyć klaksonu. Pamiętajmy również, że za jednym jeleniem lub dzikiem, który wchodzi na drogę mogą iść inne zwierzęta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama