Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin chwali się miejskim programem in vitro. Co zrobią, jeśli dofinansowania przywróci nowy rząd?

Blisko 300 par zgłosiło chęć udziału w miejskim programie leczenia niepłodności metodą in vitro, jaki przed ośmioma miesiącami wystartował w Lublinie. 19 z nich już oczekuje potomstwa.
Lublin chwali się miejskim programem in vitro. Co zrobią, jeśli dofinansowania przywróci nowy rząd?
Po ośmiu miesiącach od uruchomienia miejskiego programu in vitro ciąże udało się uzyskać u 19 uczestniczących w nim kobiet

Autor: Pixabay

Lublin jest jednym z polskich miast (pierwszym w województwie lubelskim), jakie zdecydowały się na uruchomienie takiego programu po tym, jak z dofinansowywania leczenia niepłodności tą metodą w 2016 roku zrezygnował rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy, że niedawno szybkie przywrócenie takiej możliwości zapowiedzieli przedstawiciele dotychczasowej opozycji, która w ostatnich wyborach parlamentarnych uzyskała sejmową większość.

- Mam nadzieję, że wrócimy do normalności i kwestie takie, jak leczenie niepłodności metodą in vitro, staną się faktem i będą dostępne dla wszystkich, niezależnie od sytuacji i zamożności i portfela. Dramatyczna sytuacja demograficzna powinna powodować, że będziemy szukać wszelkich sposobów, które będą ją poprawiać. A leczenie metdodą in vitro i jego dofinansowanie daje szanse rodzicom, które borykają się niepłodnością i nie mogą mieć własnego potomstwa – komentuje Monika Lipińska, zastępca prezydenta Lublina ds. społecznych.

- Wiele osób ma mylne przekonanie co do tego, jak wygląda cała procedura. Trzeba wiedzieć, że my jako lekarze i personel spotykamy się na co dzień z tymi dramatami i mamy bezpośredni kontakt z parami, które mają ten problem i szukają jakiegoś rozwiązania – dodaje Anna Gałczyńska-Kajak z kliniki Ovum Rozrodczość i Andrologia w podlubelskiej Konopnicy.

To jeden z trzech podmiotów będących realizatorami miejskiego programu in vitro. Wystartował on osiem miesięcy temu, a miasto pochwaliło się jego pierwszymi efektami. W tym czasie swój akces zgłosiły 294 pary, a 232 z nich zostały zakwalifikowane. Ciąże do tej pory udało się uzyskać u 19 uczestniczących w programie kobiet.

- Trzymamy kciuki za to, by wszystko się udało i żeby w szczęściu i zdrowiu przyszli na świat nasi nowi mieszkańcy. To pokazuje, że było to bardzo potrzebne – przyznaje Monika Lipińska.

Przedsięwzięcie ma być realizowane do 2025 roku. Na ten cel z miejskiej kasy przeznaczono 1 mln 520 tys. zł. Założenia są takie, by dla każdej ze 150 zakwalifikowanych par wesprzeć finansowo wykonanie dwóch procedur zapłodnienia pozaustrojowego. Dofinansowanie wynosi 5 tys. zł do jednej procedury.

Program jest adresowany do par pozostających w związku małżeńskim lub partnerskim, zamieszkujących na terenie Lublina co najmniej rok (na dzień kwalifikacji) i rozliczających się z podatków w I lub III Urzędzie Skarbowym w Lublinie. W przypadku pań obowiązuje przedział wiekowy 25-40 lat.

Czy miasto będzie dalej dofinansowywać leczenie niepłodności metodą in vitro, jeśli taką formę wsparcia osobom starającym się o potomstwo przywróci przyszły rząd?

- W razie uchwalenia i przyjęcia rządowego programu, on w sposób płynny przyjdzie także do samorządów i wtedy będziemy się zastanawiać, w jaki sposób to rozwiązać. Mieszkańcy mogą być spokojni, że na razie finansowanie naszego miejskiego programu będzie zabezpieczone. A jeśli uda nam się odciążyć budżet, to będzie wypadało się z tego cieszyć, bo mamy tyle innych potrzeb w ramach profilaktyki zdrowotnej, że chętnie przekażemy je na inne cele – podsumowuje zastępczyni prezydenta.

Przed kilkoma dniami nabór w podobnym miejskim programie uruchomiono w Białej Podlaskiej.


Podziel się
Oceń

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama