Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Kolejna porażka Avii, tym razem z Orlętami Spomlek. Dwóch nowych młodzieżowców w Świdniku

Trochę optymizmu w Radzyniu Podlaskim i kwaśne miny w Świdniku. Avia na zakończenie okresu przygotowawczego przegrała u siebie z Orlętami Spomlek 1:2. Runda wiosenna w grupie czwartej III ligi wraca już w następny weekend
Kolejna porażka Avii, tym razem z Orlętami Spomlek. Dwóch nowych młodzieżowców w Świdniku
Bartłomiej Pleskacz oficjalnie jest już graczem Avii Świdnik

Autor: Avia Świdnik/facebook

Wyniki meczów kontrolnych na pewno nie nastrajają kibiców optymistycznie przed startem wiosny. Było 1:5 ze Stalą Stalowa Wola (1:1 do przerwy w podstawowych składach), 1:2 z Chełmianką,  1:3 z Podlasiem Biała Podlaska, a teraz 1:2 z Orlętami Spomlek.

Co ciekawe, żółto-niebiescy dobrze rozpoczęli sobotnie zawody. Wojciech Kalinowski dał gospodarzom prowadzenie, a niedługo później ten sam gracz przymierzył w poprzeczkę. W 37 minucie piękną bramkę z rzutu wolnego strzelił za to Jakub Szczypek. Młodzieżowiec z Radzynia Podlaskiego huknął do siatki z około… 30 metrów. Szybko po zmianie stron przyjezdni cieszyli się z drugiego gola. Tym razem rzut karny wykorzystał Mateusz Chyła, czyli zawodnik, który w zimie zamienił… Avię na Orlęta.

Świdniczanie szybko wpakowali piłkę do bramki po raz drugi, ale ze względu na pozycję spaloną, sędzia gola nie uznał. W kolejnych fragmentach piłkarzom trenera Łukasza Mierzejewskiego nie udało się już pokonać bramkarza rywali i zimowe gry kontrolne zakończyli porażką.

Na pewno im dalej w okres przygotowawczy, tym bardziej końcowy wynik mnie interesuje. Liczyłem na to, że na tydzień przed ligą zawodnicy będą mentalnie przygotowani i że dadzą mi sygnał, żebym musiał się poważnie zastanowić nad podstawową jedenastką. Na pewno tak zrobię. Ci którzy chcą i są w formie wyjdą na boisko przy okazji meczu z KSZO. Na pewno spotkanie z Orlętami dało mi sporo do myślenia – wyjaśnia Łukasz Mierzejewski.

W jego drużynie zabrakło chociażby Adriana Paluchowskiego. Wydawało się, że doświadczony snajper szybko wróci na boisko po drobnym urazie, ale pojawiły się małe komplikacje. Problem w tym, że nie do końca wiadomo, z czym. – Adrian cały czas odczuwa ból. Mięśniowo, wydaje się wszystko jest dobrze, trzeba to jeszcze dobrze zdiagnozować, dlatego czekamy na informacje w jego sprawie – wyjaśnia „Mierzej”.

Wiadomo też, że początek rundy z głowy ma Patryk Małecki. U „Małego” po zabiegu kolana też pojawiły się komplikacje, dlatego zawodnik stracił kilka tygodni. W sobotę na boisku pojawili się za to dwaj nowi piłkarze Avii: Igor Szczygieł i Bartłomiej Pleskacz. Ten pierwszy już w lecie podpisał wstępną umowę z żółto-niebieskimi. W zimie okazało się jednak, że nie trafi do tego klubu. Tak wydawało się przynajmniej od początku okresu przygotowawczego. Niespodziewanie kilka dni temu trener Mierzejewski dostał jednak nowego młodzieżowca.

My go chcieliśmy już wcześniej, ale miał także inne oferty i liczył na transfer do wyższej ligi. Ostatecznie umowy nie podpisał i jednak wylądował u nas. Szkoda tylko, że tak późno, bo stracił trochę czasu, jeżeli chodzi o przygotowania. Cieszymy się jednak, że jest z nami, bo na pewno da nam zdecydowanie więcej rozwiązań przy wyborze młodzieżowców – dodaje szkoleniowiec Avii.

Kolejnym, nowym nabytkiem został Bartłomiej Pleskacz z Tomasovii Tomaszów Lubelski, który został wypożyczony z czwartoligowca na pół roku. W sobotę na testach zameldował się kolejny młody piłkarz i niewykluczone, że on również trafi do Świdnika. – Jeszcze jeden transfer jest możliwy, ale trzeba chwilę poczekać, zobaczymy, co z tego wyjdzie – przyznaje opiekun żółto-niebieskich.

Jego podopieczni wiosnę rozpoczną od trudnego, domowego meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. A ten odbędzie się w sobotę, 2 marca, o godz. 14.

Wygrana w sparingu, a wieczorem gala w Radzyniu

Orlęta Spomlek dzięki wygranej w Świdniku na pewno z optymizmem przystąpią do rundy wiosennej. Wiadomo, że biało-zieloni są w bardzo trudnej sytuacji, bo mają na koncie zaledwie 11 punktów i zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Jedynym minusem spotkania z Avią jest kontuzja Juniora Radzińskiego. Zawodnik wypożyczony z Polonii Warszawa już w 25 minucie musiał opuścić boisko. Biało-zieloni mają jednak nadzieję, że uraz nie wyłączy 20-latka z gry na dłużej.

Po wygranej w Świdniku drużynę Tomasza Złomańczuka czekał jeszcze jeden występ – podczas VI Gali Piłkarskiej Orląt, na której przedstawiono nie tylko piłkarzy pierwszego zespołu, ale i grup młodzieżowych.

Piotr Zmorzyński i spółka swój pierwszy mecz o punkty w 2024 roku rozegrają w niedzielę, 3 marca. Zmierzą się wówczas na wyjeździe z KS Wiązownica (godz. 18).

Avia Świdnik – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 1:2 (1:1)

Bramki: Kalinowski (19) – Szczypek (37), Chyła (48-z karnego).

Avia: Grabowski – Zagórski (65 Pleskacz), Dobrzyński (65 Kursa), Mykytyn (46 Machała), Rozmus, Kalinowski (65 zawodnik testowany), Uliczny (61 Popiołek), Kafel (46 Galara), Stryjewski (58 Zając), Rak (62 Białek), Maj (46 Szczygieł).

Orlęta: Bartnik – Pawluczuk, Chyła, Duchnowski, Kotko, Zmorzyński, Cassio, Szczypek, Mamis, Radziński (25 Rycaj), Szuta oraz Rutkowski, Kuźma, Grochowski, Koszel, Majbański, Piotrowski, Obroślak, Wołek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama