"Wczoraj płakałem, a dzisiaj czuję ogromne wsparcie". Uczelnia pomaga Ukrainie
Bialska uczelnia solidaryzuje się z Ukrainą. Władze Państwowej Szkoły Wyższej im. Papieża Jana Pawła II popierają wolnościowe i demokratyczne dążenia wschodnich sąsiadów. Rozpoczęła się tam m.in. zbiórka środków medycznych, które trafią do Kijowa.
- 21.02.2014 19:00

"Ostatnie dni przynoszą dramatyczne informacje z wydarzeń na Ukrainie (…). Na PSW studiuje 132 studentów pochodzących z Ukrainy, pracują też profesorowie z ukraińskich uczelni. Chcemy wyrazić i przekazać pełną solidarność z narodem ukraińskim, który budzi podziw świata w swojej determinacji i dążeniu do respektowania praw człowieka i demokratycznego państwa” - czytamy w Apelu Solidarności z Ukrainą, który odczytał na uczelni prof. Józef Bergier, rektor PSW.
Oprócz gestu solidarnościowego placówka przekaże środki medyczne oraz pomoc finansową osobom najbardziej represjonowanym oraz rodzinom, które straciły swoich bliskich. - Nasi ukraińscy studenci są bardzo zaniepokojeni wydarzeniami, które dzieją się w ich ojczyźnie. Wielu z nich ma tam swoich bliskich, którzy zostali ranni. Nie mogliśmy zostawić tego bez reakcji. Nie możemy, co prawda stać ramię w ramię z ludźmi na barykadach, ale możemy wspierać ich w inny sposób - mówi Adam Chodziński, kanclerz PSW.
Wielu studentów i pracowników uczelni w geście solidarności nosi żółto-niebieskie wstążki. - Wczoraj płakałem, a dzisiaj czuję ogromne wsparcie ze strony uczelni - mówi Dima Martynenko, student I roku turystyki i rekreacji, który na studia przyjechał z Kijowa. - Tam zostali moi rodzice. Codziennie się z nimi kontaktuję. Wiem, że przez ostatnie dni cały czas siedzą w domu, bali się wychodzić, bo przecież słychać strzały - opowiada Dima, który przyznaje, ze ma polskie korzenie. - Na Majdanie byłem na początku lutego, ale wtedy to nie miało takich rozmiarów jak teraz. Ludzie dopiero się szykowali.
Z kolei, Oleksandra Khomych, studentka III roku PSW pochodzi z ukraińskiego Łucka i jak mówi, w jej rodzinnym mieście, jest w miarę spokojnie. - Moi rodzice normalnie żyją, chodzą do pracy. Ale kiedy oglądałam wiadomości i widziałam doniesienia o moich rodakach którzy zginęli, płakałam, bo szkoda mi ich. Tam mogli być moi koledzy - dodaje ze smutkiem Oleksandra.
W akcję zbiórki środków medycznych włączył się m.in. samorząd studentów PSW. Pomóc mogą wszyscy mieszkańcy Białej Podlaskiej (samorzad@pswbp.pl).
Reklama













Komentarze