Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Mecz na szczycie dla Janowianki. Lider odskoczył Stali Kraśnik już na pięć punktów

Po rundzie jesiennej Janowianka i Stal miały na koncie po 40 punktów. Wystarczyły jednak trzy kolejki na wiosnę, aby drużyna Ireneusza Zarczuka odskoczyła rywalom aż na pięć „oczek”. W sobotę, przy okazji starcia na szczycie beniaminek z Janowa Lubelskiego pokonał drużynę z Kraśnika 1:0.
Mecz na szczycie dla Janowianki. Lider odskoczył Stali Kraśnik już na pięć punktów

Autor: MKS Janowianka Janów Lubelski/facebook

Co ciekawe, to goście powinni otworzyć wynik. W 12 minucie źle piłkę przyjął Wiktor Bodziuch, a skorzystali z tego: Szymon Majewski i Mateusz Jędrasik, którzy zagrali „klepkę”. Po chwili ten pierwszy wpadł w pole karne, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył prosto w Jana Sobczuka.

Nie wykorzystali swojej okazji goście i po chwili słono za to zapłacili. Minęło kilkadziesiąt sekund, a piłkę przed szesnastką zebrał Janusz Birut. Minął jednego rywala, wpadł w pole karne i mimo asysty dwóch obrońców przymierzył do siatki po długim rogu na 1:0.

Do przerwy wynik się nie zmienił, a na drugą połowę trener gości Kamil Dydo posłał do boju dwóch nowych graczy, w tym Kamila Króla, który niespodziewanie rozpoczął spotkanie wśród rezerwowych. Wystarczyło kilkadziesiąt sekund gry po wznowieniu spotkania, a już na skrzydle szarżował Paweł Zięba. Sobczuk znowu był jednak na posterunku i odbił zagranie wzdłuż bramki. Kilka chwil później Arkadiusz Bednarczyk ładnie rozegrał kontrę stali do lewego skrzydła. Tam sporo miejsca miał Majewski. Zamiast dogrywać zdecydował się jednak na strzał z ostrego kąta, który trafił tylko w boczną siatkę.

Zanim minął kwadrans po przerwie na 2:0 powinien trafić Grzegorz Mulawa. Świetne dośrodkowanie na nos z rzutu rożnego obrońca zakończył jednak niecelnym strzałem głową. W 65 minucie w najprostszy z możliwych sposobów Janowianka wypracowała sobie znakomitą okazję na drugiego gola. Sobczuk wybił piłkę z „piątki”, błąd popełniła defensywa Stali, a Jurij Perin przejął futbolówkę mimo że był otoczony przez kilku rywali. Wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z bramkarzem huknął nad poprzeczką.

Kolejne fragmenty? Po centrze aktywnego Igora Krashnevskiego groźnie głową uderzał Kamil Król. W odpowiedzi Filip Belabrovik spróbował „nożycami”, ale minimalnie spudłował. W doliczonym czasie gry Białorusin „wjechał” w szesnastkę rywali i dograł do Perina, ale piłka w ostatniej chwili podskoczyła i najlepszy snajper IV ligi nie zdołał oddać nawet strzału. Na koniec w polu karnym Janowianki robił się jeszcze „kocioł” jednak gospodarze nie dali już sobie wydrzeć punktów. Dzięki temu zrobili kolejny krok w kierunku III ligi.

Janowianka Janów Lubelski – Stal Kraśnik 1:0 (1:0)

Bramka: Birut (13).

Janowianka: Sobczuk – Bodziuch, Mulawa, Sadowski, M. Pawełkiewicz, A. Pawełkiewicz (72 Belabrovik), Widz (58 Książek), Mistrzyk, Birut (89 Lebioda), Sprawka (72 Brytan), Perin (90+5 Gajór).

Stal: Tokarz – Szwedo, Górka, Leziak, Krashnevski (77 Janiszek), Guilherme, Majewski (70 Koneczny), Skrzyński (46 Bednarczyk), Jargieła (46 Król), Zięba, Jędrasik.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama