Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Szykują się zmiany na uczelniach. Zapowiedział je minister nauki, który przyjechał do Lublina

Finansowanie badań, remonty akademików i kontrole uczelni medycznych – to jedne z najważniejszych zadań, na które stawia ministerstwo. O tym, jaka będzie przyszłość polskiej nauki rozmawiał szef resortu na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej ze społecznością akademicką z regionu
Szykują się zmiany na uczelniach. Zapowiedział je minister nauki, który przyjechał do Lublina
Resort chce przede wszystkim stawiać na jakość, a nie ilość w procesie kształcenia.

Autor: UMCS

Wizyta odbyła się w ramach cyklu spotkań, który realizowany jest od początku kadencji nowego szefa resortu. Zaproszenie do udziału otrzymały wszystkie samorządy studenckie i doktoranckie uczelni publicznych i niepublicznych funkcjonujących na terenie Lubelszczyzny. Jedną z kluczowych kwestii, na które zwrócił uwagę Wieczorek, była nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym:

- Chcemy też wysłuchać jakie propozycje są ze strony różnych środowisk akademickich w Polsce, bo prawda jest taka, że trzeba rzeczywiście tę ustawę znowelizować i myślę, że dzisiaj już nikt nie ma w tej sprawie żadnych wątpliwości, szczególnie po tym, co dzieje się na Collegium Humanum.

Resort chce przede wszystkim stawiać na jakość, a nie ilość w procesie kształcenia. Collegium Humanum zdaniem ministra nie jest jedyną uczelnią, która wymaga zmian.

- Analizy pokazują, że niestety tego typu przypadków jest dużo więcej, no ale to jest przed nami i wymaga niestety zmian ustawowych. Będziemy to realizować – mówi szef resortu.

Akademiki i problemy finansowe

Kluczową sprawą dla ministerstwa mają być również kwestie stypendiów, a także budowa i remont akademików. Dariusz Wieczorek zwrócił uwagę, że w Polsce mamy 100 tys. miejsc w domach studenckich, z czego blisko 1/3 jest niedostępna ze względu na zły stan techniczny. Pomóc może fundusz dopłat, z którego obecnie budowane są mieszkania komunalne.

- Chcemy, żeby z tego funduszu mogły również korzystać uczelnie wyższe z przeznaczeniem na remont i budowę akademików. Wstępnie tutaj władze uczelni też przedstawiły zapotrzebowanie, jeżeli chodzi o akademiki UMCS-u, więc też wiemy i od razu sygnalizujemy, że jak ta ustawa zostanie podpisana przez prezydenta i wejdzie w życie, to będzie już można w tym roku korzystać z tych środków finansowych.

Minister wśród najważniejszych wyzwań dla polskich uczelni wymienił również potrzebę zmian w środowisku doktorantów i brak środków finansowych na rozwój badań.

- Problem finansowania nauki generalnie można traktować jako duże wyzwanie dla wszystkich uczelni, pewnie nie tylko tych publicznych, ale również niepublicznych. I jak sądzę, jest to również to wyzwanie dla samego ministerstwa. Zależałoby nam bardzo na transparentności, na jasności przepisów, na wprowadzeniu czy powrocie do normalnych zasad funkcjonowania uczelni wyższych w warunkach polskich – mówi prof. Radosław Dobrowolski, rektor UMCS i gospodarz spotkania. 

„Neo-lekarze” vs Polska Komisja Akredytacyjna

Palącą kwestią jest również analiza jakości kształcenia na uczelniach medycznych. Tę kwestię mają rozwiązać nadchodzące kontrole Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

- Jeżeli się okaże, że po kontroli któreś z tych uczelni, na których te kierunki lekarskie się otworzyły, mimo negatywnej decyzji i opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej, to będziemy te kierunki bezwzględnie zamykać. 

Mają na tym jednak nie ucierpieć przyszli lekarze, którzy się tam kształcą. W przypadku zamknięcia kierunku studenci będą przejmowani przez inne uczelnie państwowe, które na danym terenie funkcjonują. Jest na to zgoda ze strony rektorów.

- W Polsce nie powstanie żaden kierunek, nowy kierunek na jakiejkolwiek uczelni bez pozytywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Oświadczam, że minister bez takiej opinii nie podpisze żadnej zgody na uruchomienie jakiegokolwiek kierunku – podkreśla Wieczorek. I jak dodaje: - Na pewno nie doprowadzimy do sytuacji takiej, żeby za 7 czy 8 lat ktoś szedł do lekarza i zadawał sobie pytanie, czy stoi przed nim neo-lekarz, czy faktycznie lekarz.


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama