Reklama
Karał \"mandatem\" za papierosa. Stanie przed sądem
Wypatrywał osób palących papierosy w miejscu publicznym. Potem podając się za kontrolera wystawiał \"mandaty”. Krzysztof M. odpowie za oszustwo. Dzisiaj rozpocznie się jego proces.
- 20.11.2013 20:10

50-latek wpadł w lutym. Do policjantów zgłosiła się wówczas kobieta, która opowiedziała, że pod koniec stycznia niedaleko dworca PKS w Lublinie zaczepił ją mężczyzna.
Kobieta paliła papierosa. Nieznajomy, który do niej podszedł, pokazał jakąś legitymację ze zdjęciem. Zrobił to w taki sposób, by nie mogła nic odczytać. Mężczyzna poinformował kobietę, że palenie w miejscu publicznym jest nielegalne. Jednocześnie zaproponował mandat w wysokości 500 zł. Dodał, że jeśli kobieta zapłaci natychmiast, to grzywna zmaleje do 100 zł. Poszkodowana przystała na tę propozycję i przekazała pieniądze oszustowi. W zamian dostała fałszywy blankiet mandatu.
Kiedy policjanci zatrzymali mężczyznę, miał on przy sobie nieważną plakietkę kontrolera PKS ze Słupska. Przekonywał, że jeszcze kilka dni przed zatrzymaniem pracował tam jako kontroler. 50-latek miał przy sobie również wielokrotnie skserowany blankiet odcinka do zapłacenia mandatu za brak biletu. Został on wystawiony w 2012 roku przez pracownika PKP.
Policjanci ustalili, że \"kontroler” oszukał w sumie dwie kobiety. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Teraz stanie przed sądem jako recydywista. Grozi mu do 8 lat za kratkami. Sprawą \"kontrolera” zajmie się Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.
Reklama
Komentarze