Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wszy atakują w lubelskich szkołach

W ostatnim czasie wszy pojawiły się w kilku lubelskich szkołach i przedszkolach. Problem może być szerszy, bo nie ma obowiązku zgłaszania takich przypadków sanepidowi
Wszy atakują w lubelskich szkołach
Kiedy nasze dziecko często drapie się po głowie należy skontrolować skórę głowy i włosy. Gnidy, czyl
- Od stycznia do maja mieliśmy sześć zgłoszeń dotyczących wszawicy w szkołach i przedszkolach. Teraz w ciągu jednego miesiąca mamy już sześć interwencji – mówi Irmina Nikiel, dyr. Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Większość w Lublinie, jedna jest spoza miasta. Wszystkie podjęliśmy po informacji od rodziców dzieci – My wiemy o dwóch przypadkach wszawicy w przedszkolach w tym roku. Jeden w Zamościu, drugi w okolicach – wylicza Stanisław Jaślikowski, powiatowy inspektor sanitarny w Zamościu. Tego typu przypadków – zarówno w Lublinie, jak też w innych miastach – może być więcej. Placówki nie mają jednak obowiązku powiadamiać sanepidu, bo wszawica nie znajduje się już w wykazie chorób zakaźnych nadzorowanych przez inspekcję sanitarną, jak np. gruźlica. – To problem typowo higieniczny, a nie epidemiologiczny – tłumaczy Irmina Nikiel. – Przepisy nie pozwalają nawet zabronić dzieciom, które mają te pasożyty, przychodzenia do szkoły – żali się dyrektorka jednej z lubelskich podstawówek. – Od samego początku informowaliśmy rodziców. Tłumaczyliśmy, co należy zrobić. Zdarzały się jednak przypadki, że dorośli nie do końca usuwali gnidy (jaja wszy–red.) z włosów swoich dzieci. Problemy ze zwalczeniem wszawicy w danej placówce mogą być też innego rodzaju. – Żeby sprawdzić głowę dzieciom, dyrektorzy muszą mieć zgodę ich rodziców – tłumaczy szefowa PSSE w Lublinie. – Nie dotarły do nas żadne sygnały, żeby był z tym jakiś problem – mówi Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie. O takich przypadkach mówią jednak niektórzy dyrektorzy szkół. Na szczęście są też pozytywne przykłady. – U nas w ubiegłym roku jedno z dzieci miało wszy – przyznaje dyrektorka kolejnej z lubelskich podstawek. – Rodzice tej dziewczynki sami nam to zgłosili. Przetrzymali dziecko w domu i zwalczyli pasożyty. Dzięki temu wszawica się nie rozprzestrzeniła. Wszawicą można zarazić się tylko przez bezpośredni kontakt z osobą, która ma pasożyty, dlatego należy: • systematyczne sprawdzać czystości skóry głowy i włosów • włosy należy myć nie rzadziej niż raz w tygodniu • do pielęgnacji włosów należy używać wyłącznie osobistych przyborów • włosy należy codziennie czesać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama