Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Działka miała zarobić na stadion. Nikt jej nie chciał

Nie powiódł się plan sprzedaży działki, z której dochód miał być przeznaczony na remont stadionu Lublinianki. Ratusz zapowiada kolejny przetarg, ale nie zmienia zdania: nie powiedzie się sprzedaż, nie będzie też remontu
Działka miała zarobić na stadion. Nikt jej nie chciał
Tak miałby wyglądać wyremontowany stadion Lublinianki (Wizualizacja inwestora)
– Najpilniejsze prace to odnowienie trybuny głównej razem zapleczem, otoczenie stadionu, zwłaszcza od strony ul. Leszczyńskiego wraz z bramą wejściową, która wygląda tak jak wygląda i wymaga pilnej przebudowy. To plan minimum – streszcza Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Na przebudowę stadionu \"zarobić” miała licząca ponad pół hektara działka u zbiegu ul. Leszczyńskiego i al. Długosza, wydzielona przez miasto z nieruchomości, na której leży stadion Lublinianki. Jest tu m.in. nieużywany od lat kort tenisowy otoczony betonowymi trybunami na ziemnym nasypie oraz drewniany, parterowy budynek. Dla tej nieruchomości miasto wydało nawet decyzję o warunkach zabudowy mówiącą, że może tu powstać budynek biurowo-usługowy. Cena wywoławcza działki została ustalona na 6,9 miliona złotych. Ale zaplanowana na piątek licytacja nie doszła do skutku, bo nie było chętnych. – Niezwłocznie wystawimy działkę na kolejny przetarg – zapowiada Małgorzata Zdunek, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. Magistrat podtrzymuje też swoje wcześniejsze deklaracje co do finansowania remontu stadionu. Taka inwestycja nie znalazła się w przygotowanym przez prezydenta projekcie budżetu Lublina na 2014 r. – Przebudowa stadionu jest uzależniona od tego, czy będą pieniądze ze sprzedaży tej nieruchomości. Tak, jak to wcześniej zapowiadaliśmy – stwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. – Jeśli działka zostanie sprzedana, pieniądze zostaną dopisane do budżetu. Jak droga będzie przebudowa stadionu? Wspomniany przez MOSiR \"plan minimum” szacowany jest na blisko 4 miliony złotych. – Jeżeli pieniędzy będzie więcej, wtedy można mówić o kolejnych trybunach, płycie głównej i innych elementach stadionu. Za taką kwotę, jaką otrzymamy do dyspozycji będziemy chcieli zrobić jak najwięcej, bo ten stadion na to zasługuje – mówi Bednarczyk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama