Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Paryż 2024: Polscy siatkarze zagrają o złoto. Horror w półfinale z USA zakończony happy-endem

Po dramatycznym i emocjonującym spotkaniu w półfinale igrzysk olimpijskich reprezentacja Polski siatkarzy pokonała USA 3:2 awansowała do finału. Biało-Czerwoni przegrywali już 1:2 w setach i byli momentami mocno w odwrocie, a mimo to pokazali charakter i pokonali rywali. Polska zagra w wielkim finale IO po 48 latach, kiedy złoto w Montrealu zdobyła „Złota Drużyna” Huberta Wagnera.
Paryż 2024: Polscy siatkarze zagrają o złoto. Horror w półfinale z USA zakończony happy-endem
Polscy siatkarze zagrają w finale igrzysk olimpijskich

Autor: EN.VOLLEYBALLWORLD.COM

W wyjściowej szóstce wyszedł przyjmujący Bogdanki LUK Lublin Wilfredo Leon. Z kolei na środku bloku miejsce kontuzjowanego Mateusza Bieńka zajął Norbert Huber.

Polacy rozpoczęli od punktu Leona. Szybko jednak pojawił się remis 2:2. W kolejnej akcji po skosie zapunktował Leon (3:2). Bardzo dobrze zaczął funkcjonować atak i blok. Bartosz Kurek zakończył atak na 5:3. Po kilku kolejnych akcjach Biało-Czerwoni wyszli na prowadzenie 10:6 i o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Stanów Zjednoczonych.

W drugiej części seta Polacy nadal utrzymywali kilkupunktową przewagę: 12:8, 13:10, 14:13, 16:13, 18:15. Selekcjoner Nikola Grbić wpuścił do gry Kamila Semeniuka, Grzegorza Łamacza i Łukasza Kaczmarka. Przed decydującą rozgrywką Polacy prowadzili 24:20 po ataku Tomasza Fornala. Rywale zdołali obronić trzy setbole. Seta zakończył Huber po ataku ze środka (25:23).

Druga partia rozpoczęła się od 1:0 dla Polski. Po kilku akcjach były remisy 2:2, 4:4. Amerykanie zdołali wypracować kilka punktów przewagi: 7:5, 9:7, 11:9, 13:10. W tym momencie o przerwę w grze poprosił trener Grbić. Nasi dobrze punktowali, szczególnie ze środka. Nieco gorzej, w porównaniu do pierwszego seta, było z zagrywką. Nie zawsze udawało nam się odrzucić rywali od siatki. Przy prowadzeniu Amerykanów 19:17 na boisku po raz pierwszy w igrzyskach pojawił się atakujący Bartłomiej Bołądź. Przy pierwszym swoim serwisie podczas paryskiej imprezy zagrał asa (20:21). W tym momencie o czas poprosił opiekun Amerykanów. Niestety, w kolejnej akcji punkt zdobyli rywale (20:22).

W końcówce, po ataku Hubera, Polacy doprowadzili do remisu 22:22. Po wziętej przerwie w grze w siatkę zaserwował Fornal i było 22:23. Chwilę później było już 23:23. Dwie zagrywki zepsuli najpierw Fornal, a potem Kurek (25:25). Amerykanie nie wykorzystali dwóch setboli. Dopiero za trzecim podejściem przechylili szalę wygranej na przewagi 27:25.

Trzecią odsłonę w wyjściowej szóstce USA rozpoczął Thomas Jaeschke, który na przyjęciu zastąpił TJ Defalco. Amerykanie rozpoczęli od 1:0, a po zagrywce Leona w siatkę objęli prowadzenie 5:3. Rywale Polaków, po raz kolejny, bardzo dobrze serwowali, czego nie można powiedzieć o naszej reprezentacji. Powoli zaczęli budować przewagę: 5:4, 7:5. Przy prowadzeniu 12:9 libero Paweł Zatorski zderzył się lewym barkiem z Marcinem Januszem. Polscy kibice w hali zadrżeli. Z pomocą służb medycznych libero powrócił do gry, Amerykanie wykorzystywali fakt urazu zagrywając na niego częściej niż zwykle. Posypała się polska obrona, nie funkcjonował atak. Z kolei rywale robili swoje i trzeba przyznać, że byli lepsi (wygrana USA 25:14).

Na początku czwartego seta urazu doznał rozgrywający Marcin Janusz, zastąpił go Łomacz. Amerykanie grali swoje: mocny odrzucający serwis, skutecznie w ataku, obijanie polskiego bloku. Efekt? Prowadzenie 5:3, 8:4, 10:7, 12:9. Nasi jednak nie zamierzali łatwo poddać się. Po ataku Leona Polacy zbliżyli się na 11:12, a po Fornala na 14:15. Blok na Thomasie Jaeschkem dał prowadzenie Polakom 17:16. W aut zaserwował Matthew Anderson i był remis 21:21, a po ataku Leona ponownie prowadziliśmy (23:21). W kolejnej akcji asa zagrał przyjmujący Bogdanki LUK (24:21). Polacy wygrali 25:23 i doprowadzili do tie-breaka.

Decydująca odsłona zaczęła się od prowadzenia Amerykanów 1:0. Po ataku i asie Hubera Polska wyszła na 2:1. W kolejnej akcji zablokowali Andersona (3:1). Biało-Czerwoni złapali wiatr w żagle, prowadzili 5:3, 6:4, 7:5, 8:5, 8:7, 10:7, 11:8, 11:10. W tym momencie o czas poprosił Nikola Grbić. W pierwszej akcji ze środka zapunktował Jakub Kochanowski (12:10). Na 14:10 po bloku atak skończył Leon. Amerykanie obronili jednak trzy setbole (14:13), a decydujący punkt zdobył Wilfredo Leon (15:13) i Polacy mogli cieszyć się z awansu do finału.

Polska - USA 3:2 (25:23, 25:27, 14:25, 25:23, 15:13)

Polska: Kurek (11), Leon (26), Kochanowski (8), Janusz, Fornal (13), Huber (15), Zatorski (libero) oraz Łomacz, Kaczmarek, Semeniuk, Bołądź (2).

USA: Anderson (24), Russell (20), DeFalco (4), Christenson (1), Holt (12), Averill (8), Shoji (libero) oraz Ma'a, Muagututia, Jaeschke (10).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama