Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Cały Lublin na to patrzył... Mija rok od ewakuacji Bronowic

Rok temu, blisko 14 tys. mieszkańców lubelskich Bronowic, ale także całego Lublina z zapartym tchem oglądało prace saperów, którzy zabierali z terenu budowy niewybuch z czasów II wojny światowej ważący 250 kg.
Cały Lublin na to patrzył... Mija rok od ewakuacji Bronowic

Autor: DW/archiwum

W czwartek (10 sierpnia 2023 roku) pracownik budowlany wykonujący prace koparką na budowie bloków przy ulicy Wrońskiej w Lublinie natknął się na pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Wstępnie jego wagę oszacowano na 400 kg, a pole rażenia na ok 800 metrów. 

Na piątek (11 sierpnia 2023) zaplanowano wielką ewakuację dzielinic Bronowice i częściowo Kośminek. Swoje domy musiało opuścić blisko 14 tys. mieszkańców. Bezpieczne miejsca znaleźli m.in. na Arenie Lublin, gdzie byli dowożeni specjalnie przygotowanymi autobusami. W akcji ewakuacyjnej udział brały służby ratunkowe z Lublina i okolic, a także funkcjonariusze straży miejskiej i wojskowi.

Pocisk znaleziono w miejscu, gdzie przed II wojną światową mieściła się fabryka samolotów. Gdy do Polski wkroczyli Niemcy i zajęli tamte tereny założyli tam obóz jeniecki, obóz pracy oraz miejsce segregacji i magazynowania mienia zrabowanego Żydom. Teraz powstało tam osiedle mieszkaniowe. 

Po upewnieniu się, że strefa ewakuacji jest pusta, do pracy przystąpili saperzy. Zachowując ostrożność i bezpieczeństwo zabrali pocisk i w eskorcie policji wywieźli go poza granice Lublina. Został przewieziony na poligon w Nowej Dębie, gdzie został zdetonowany. 

Przypominamy, że takie "niespodzianki" z czasów II wojny światowej mogą być bardzo niebezpieczne. Niewybuchy, które przeleżały w ziemi ponad 80 lat są teraz bardzo niepewne i nieprzewidywalne. Gdy natkniemy się na tego typu rzecz podczas prac ziemnych należy niezwłocznie zawiadomić policję i oddalić się na bezpieczną odległość. Zakazane jest działanie na własną rękę. 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama