Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Waży się los burmistrza Hrubieszowa

W niedzielę mieszkańcy Hrubieszowa będą mogli pójść do urn żeby zadecydować o losie burmistrza Tadeusza Garaja.
Waży się los burmistrza Hrubieszowa
(Anna Szewc / Archiwum)
Żeby referendum było ważne musi wziąć w nim udział 3316 osób. Uchwałę o referendum radni przegłosowali na początku lipca. Za referendum opowiedziało się jedenastu radnych, dwóch było przeciw. Nie było przy tym burmistrza (był wtedy na zwolnieniu), a zgodnie z prawem powinien odnieść się do decyzji radnych. Dlatego o tym, czy uchwała jest ważna musiał zadecydować wojewoda. Z jego strony zastrzeżeń nie było. Radni zarzucają burmistrzowi m.in. zadłużenie miasta, brak wykonania budżetu za ubiegły rok i słabą współpracę z radą. Burmistrz tłumaczył, że to \"czysta złośliwość” i \"sąd kapturowy”. W połowie lipca radni obcięli burmistrzowi pensję o prawie 2600 zł. Swoje diety też obcięli – o 10 procent. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają pokryć koszty referendum. Będzie kosztowało ok. 17 tys. zł. Czy burmistrz obawia się niedzielnego referendum? – Poczekajmy do 1 grudnia. Nie chcemy przewidywać co się stanie. Burmistrz nie ma sobie nic do zarzucenia. Cała sytuacja to hucpa części radnych – komentuje Czesław Podgórski, sekretarz miasta. W referendum mieszkańcy Hrubieszowa odpowiedzą na pytanie: \"Czy jesteś za odwołaniem Tadeusza Garaja, burmistrza miasta, przed upływem kadencji?”. Żeby było ważne musi wziąć w nim udział, co najmniej 3316 osób, czyli trzy piąte mieszkańców, którzy uczestniczyli w wyborach w 2010 roku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama