Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

25 lat dla adwokata za zabójstwo aplikantki

W lubelskim Sądzie Okręgowym w poniedziałek zakończył się proces adwokata z Białegostoku, oskarżonego o brutalne zabójstwo aplikantki. Maciej T. został skazany na 25 lat więzienia i natychmiast trafił za kraty.
25 lat dla adwokata za zabójstwo aplikantki
Proces adwokata Macieja T. ruszył 28 lutego. (Archiwum)
Proces trwał od lutego 2011 roku. Toczył od się za zamkniętymi drzwiami. Jako oskarżyciele posiłkowi występowali w nim rodzice zamordowanej Marty K. Sprawa zabójstwa 31-latki trafiła do Lublina, bo białostoccy sędziowie wyłączyli się od jej rozpoznawania. Oświadczyli, że znają oskarżonego Macieja T. Pracował on w okręgu białostockim jako radca prawny. Poza tym jego krewny jest sędzią w Białymstoku. Prokuratura uznała, że ofiara Macieja T. została uduszona, a zabójstwo było umyślne. – Maciej T. został skazany na 25 lat więzienia – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Sąd uznał, iż działał on z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia. Mężczyzna został aresztowany. Adwokat przebywał na wolności, bo już po kilku tygodniach od pierwszej rozprawy wypuszczono go z aresztu. Sąd uznał, że materiały zebrane na ówczesnym etapie postępowania wykluczają możliwość popełnienia zbrodni. Do zabójstwa Marty K. doszło w nocy z 1 na 2 stycznia 2010 roku. Młoda prawniczka została zamordowana w swoim mieszkaniu w Białymstoku. Śledczy ustalili, że udusił ją jej partner – Maciej T. Kobieta była aplikantką w jego kancelarii. Nie wiadomo dokładnie, co działo się w mieszkaniu. Pewne jest, że 31-latka została uduszona. Z pierwszych, nieoficjalnych informacji wynikało, że miała na ciele siniaki i zadrapania. W noc zabójstwa jej oprawca zadzwonił pod numer 112. Kiedy na miejsce dotarli ratownicy, kobieta była już martwa. Adwokat był pijany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama