Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Samorządowców pęd do... informacji. \"To nie jest kampania wyborcza\"

Prezydent Lublina uśmiecha się billboardu, radna z ekranów w autobusach, a jej kolega z gazetki. Wszyscy zapewniają, że nie jest to żadna kampania wyborcza, a jedynie \"działania informacyjne”.
Samorządowców pęd do... informacji. \"To nie jest kampania wyborcza\"
Krzysztof Żuk na billboardzie (Jacek Świerczyński)
– To nie jest kampania wyborcza – zaprzecza Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, który na billboardach zachęca \"do wspólnego decydowania o naszym mieście”. – To część realizowanego przez nas od 2011 r. projektu, w którym zachęcamy mieszkańców do aktywności. Projekt finansowany jest z funduszy szwajcarskich – dodaje Żuk. Prezydent uznaje za oczywiste, że do współdecydowania o mieście zaprasza właśnie on. We własnej gazetce prezentują się radni klubu Wspólny Lublin. – Widzi pan, żeby tam były elementy kampanii? Są tematy ludzkie, sprawy dzielnicowe i informacja o członkach klubu – tłumaczy Piotr Kowalczyk ze Wspólnego Lublina, przewodniczący Rady Miasta. I zapowiada kolejne numery. – Będzie to biuletyn informacyjny stowarzyszenia Wspólny Lublin, które właśnie rejestrujemy. Niebawem będziemy robić nabór, a działalność zainaugurujemy stroną internetową. Swoją gazetkę ma też radny PO Michał Krawczyk. – Traktuję ją jako informację o tym, co dzieje się w mojej dzielnicy. Radny ma obowiązek informować mieszkańców – stwierdza Krawczyk. • To dlaczego gazetka wychodzi dopiero na rok przed wyborami? – Gdybym wydał ją rok temu, to by pan pytał, dlaczego robię to na dwa lata przed wyborami. Potrzeba było czasu, żeby pewne inwestycje przygotować. Już wcześniej w reklamach na monitorach 50 autobusów MPK zaczęła się pojawiać radna PO Marta Wcisło. A to na tle placu zabaw, a to na tle jezdni. – To nie są reklamy. To serwis informacyjny o tym, co się dzieje w dzielnicach na skutek moich wniosków do budżetu – przekonywała Wcisło pod koniec września. – Nie wiem przecież, po jakiej części miasta jeździ dany autobus i czy informacja trafia akurat do wyborców z mojego okręgu – argumentowała. Co na to prawo? – Przepisy regulujące kampanie wyborcze mają zastosowanie do okresu kampanii, czyli od zarządzenia wyborów do głosowania. Nie możemy ocenić działań, które są podejmowane wcześniej – mówi nam Krzysztof Lorentz, dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych w Krajowym Biurze Wyborczym w Warszawie. – Przed każdymi wyborami Państwowa Komisja Wyborcza zwraca uwagę, by w żadnych materiałach nie było odniesienia do kandydowania w wyborach, które jeszcze nie zostały zarządzone. Wybory samorządowe odbędą się w przyszłym roku, prawdopodobnie w listopadzie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama