Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sędzia-ławniczka z zarzutami nie będzie orzekać

Sędzia-ławniczka z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód została odsunięta od orzekania. Kobieta jest oskarżona o oszustwo. Według śledczych, miała kraść gaz w swoim domu.
Sędzia-ławniczka z zarzutami nie będzie orzekać
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Nazwisko Lucyny S. jest na liście 47 oskarżonych w sprawie dotyczącej przerabiania gazomierzy. Głównym oskarżonym jest tu Piotr K., który na zamówienie cofał liczniki swoich klientów. Proceder trwał przez lata. Z usług \"fachowca” korzystali zarówno renciści i emeryci, jak i przedsiębiorcy, lekarze czy aptekarze. Mężczyzna współpracował z prokuraturą. Śledczy dotarli i oskarżyli jego klientów. Połowa się przyznała i zgodziła dobrowolnie poddać się karze. Lucyna S. się nie przyznaje. Prokuratura zarzuca jej, że kradła gaz przez sześć lat, powodując straty w wysokości ok. 9 tys. zł. Śledztwo w tej sprawie zakończyło się drugiego czerwca. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie. Fakt, że kobieta została oskarżona, nie przeszkadzał jej w orzekaniu. Lucyna S. jest sędzią-ławniczką w siódmym wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. – Podczas przesłuchania zataiła ten fakt – mówi Paweł Banach, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. – Wyjaśniła jedynie, że jest emerytką. Kilkanaście dni po zakończeniu śledztwa przełożeni ławniczki zapytali śledczych czy kobieta jest na liście oskarżonych. Podstawą zapytania był anonimowy donos. Odpowiedź w tej sprawie nadeszła dopiero 6 grudnia. Nie wiadomo, dlaczego prokuratura tak długo milczała. – Przewodniczący siódmego wydziału został natychmiast poinformowany o sprawie i poproszony o wstrzymanie się od wyznaczania Lucyny S. do składów orzekających – mówi sędzia Marta Postulska-Siwek, wiceprezes Sądu Rejonowego Lublin – Zachód. – Zawieszenie ławniczki ma skutek natychmiastowy. Sąd nie może na dobre rozstać się z Lucyną S. Powoływanie i odwoływanie ławników leży w gestii rady miasta. – Jeśli w sprawie zapadnie wyrok skazujący, zwrócimy się do radnych o odwołanie ławniczki – zapowiada Postulska-Siwek. Wcześniej sąd będzie musiał wysłuchać wyjaśnień oskarżonej. Niezbędna będzie również stosowna opinia Kolegium Sądu Okręgowego oraz Rady Ławniczej. Dopiero wtedy przełożeni Lucyny S. będą mogli doprowadzić do jej odwołania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama