Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nieudane pożegnanie Wisły Puławy ze swoimi kibicami

Po blisko dwóch tygodniach przerwy Wisła Puławy wróciła do walki o punkty. Jednak w ostatnim w 2024 roku na swoim stadionie podopieczni trenera Macieja Tokarczyka nie dali swoim kibicom powodów do radości. Marcin Stromecki i spółka przegrali aż 0:4
Nieudane pożegnanie Wisły Puławy ze swoimi kibicami

Autor: KS Wisła Puławy

Puławianie po raz ostatni walczyli o punkty ósmego listopada w przegranym 1:3 wyjazdowym meczu z Resovią. Natomiast zaplanowany na poprzedni weekend wyjazdowy mecz z Zagłębiem II Lubin został przełożony na 30 listopada. W związku z tym Wiślacy mieli więcej czasu na przygotowanie się do ostatniego w tym roku spotkania na swoim stadionie.

W sierpniu zespół trenera Tokarczyka potrafił wywalczyć w Łodzi punkt, dlatego na swoim terenie puławianie celowali w zwycięstwo. – Interesują nas trzy punkty. Tym bardziej, że gramy u siebie ostatni mecz przed naszymi kibicami. Będziemy chcieli być jak najwięcej razy za linią obrony przeciwników. Zespół jest bardzo zmotywowany – przekazał przed meczem Maciej Tokarczyk, trener Wisły cytowany przez klubowe media społecznościowe.

Gospodarze mogli objąć prowadzenie po kwadransie gry, ale uderzenie głową Bartosza Wiktoruka trafiło w poprzeczkę. Niewykorzystana okazja zemściła się w 27 minucie kiedy Lamine Coulibaly dobrze dograł piłkę ze skrzydła do Marcela Wszołka, a ten nie miał problemów z pokonaniem Jana Szpanerskiego i do przerwy rezerwy ŁKS były o jedną bramkę lepsze.

Drugie 45 minut zaczęło się dla puławian fatalnie. Już trzy minuty po wznowieniu gry Maksymilian Rozwandowicz zagrał piłkę w pole karne Wiślaków, a piłka zanim wpadła do bramki odbiła się jeszcze od Jakuba Zycha. Puławianie starali się odpowiedzieć, ale w 68 minucie przegrywali już 0:3. Tym razem do siatki trafił Alan Siwek wykorzystując złe rozegranie piłki przez miejscowych. Siedem minut później ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania kończąc kontratak ekipy z Łodzi.

Po wysokiej porażce kończącej spotkania na swoim terenie Wisłę czeka jeszcze wyjazd do Lubina. Zaległy mecz z rezerwami Zagłębia zaplanowano na 30 listopada.

Wisła Puławy – ŁKS II Łódź 0:4 (0:1)

Bramki: Wszołek (27), Maksymilian Rozwandowicz (48), Alan Siwek (68, 75).

Wisła: Szpaderski – Kargulewicz (88 Cholewa), Kabaj, Śledzicki, Stromecki, Kozdroń (46 Zych) – Piątek (71 Łuczuk), Wiktoruk, Kumoch (82 Cholewa), Zylla – Guzdek (46 Szymanek).

ŁKS II: Idasiak – Wszołek, Rozwandowicz (80 Ślęzak), Fałowski, Książek – Lipień (80 Tłaczała), Kościuk, Pawłowski, Iwańczyk (80 Kamon), Coulibaly – Siwek (76 Popławski).

Żółte kartki: Kargulewicz, Zych – Rozwandowicz, Siwek, Wszołek, Fałowski, Kamon.

Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama