Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nieudane pożegnanie stadionu, Chełmianka tylko zremisowała ze Starem

Chełmiance bardzo zależało, żeby pozytywnym akcentem zakończyć 2024 rok. Gospodarze przede wszystkim chcieli się zrewanżować Starowi Starachowice za porażkę na inaugurację aż 1:5. Dodatkowo w sobotę biało-zieloni żegnali się ze swoim stadionem, który będzie teraz remontowany. Pożegnanie nie do końca się jednak udało. Mecz zakończył się remisem 1:1, a kibice mieli sporo pretensji do działaczy, że nie wszyscy weszli na trybuny.
Nieudane pożegnanie stadionu, Chełmianka tylko zremisowała ze Starem

Autor: Chełmianka Chełm/facebook

Zaczęło się obiecująco. Już w piątej minucie Fryderyk Misztal uderzył po ziemi, a bramkarz odbił piłkę na rzut rożny. W 12 minucie wydawało się, że po kiepsko wykonanym rzucie wolnym przez Bartłomieja Korbeckiego piłka nie ma prawa przejść pod bramkę rywali. A jednak przeszła i niezłą szansę miał Jakub Pek.

Z bliska uderzył jednak obok bramki i na trybunach można było usłyszeć jedynie jęk zawodu. Zanim minął drugi kwadrans zdecydowanie lepiej do kolegów mógł dogrywać Piotr Zmorzyński, który miał sporo miejsca na lewej flance. Za chwilę podania wymienili: Korbecki i Krystian Mroczek. Ten pierwszy został jednak zablokowany i wywalczył jedynie rzut rożny.

W 33 minucie to goście objęli prowadzenie. Po centrze z lewego skrzydła bardzo ładny strzał głową oddał Szymon Stanisławski. Jeszcze przed przerwą powinno być 0:2. Łukasz Sarnowski oddał piłkę rywalom, ale ci źle rozegrali akcję. Obrońca gospodarz zdążył zresztą wrócić i zażegnać niebezpieczeństwo.

180 sekund po wznowieniu gry Piotr Mikos tak wybijał piłkę ze swojej szesnastki, że zagrał ją w pole karne do Maksa Cichockiego. Obrońca uderzył z powietrza w słupek. W 56 minucie blisko drugiej bramki byli przyjezdni. Po zagraniu z prawej strony Mikosa futbolówka minimalnie minęła słupek. Za chwilę, po drugiej stronie boiska szansę na strzał z rzutu wolnego miał Korbecki. Huknął jednak w mur.

Między 66, a 68 minutą jeszcze mocniej pachniało drugim golem dla Stara. Najpierw drużyna Przemysława Cecherza zepsuła kontrę trzech na trzech, za chwilę Adrian Szynka nieznacznie spudłował, a na koniec Piotr Piekarski tak wyprowadził piłkę spod swojej bramki, że oddał ją Sławomirowi Dudzie, a ten w sytuacji sam na sam uderzył prosto w Michała Jerke. Chełmianka wróciła z dalekiej podróży, bo były zawodnik Motoru mógł spokojnie dograć do Stanisławskiego, który posłałby futbolówkę do „pustaka”.

Goście nie wykorzystali swoich szans, no to w 77 minucie było po jeden. Zmorzyński wrzucił z lewej flanki na dalszy słupek, a Paweł Perdun strzałem z powietrza doprowadził do wyrównania

Jeżeli biało-zieloni myśleli, żeby powalczyć o trzy punkty, to szybko plany te zweryfikował Piekarski, który w około 18 minut obejrzał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. W końcówce wynik nie uległ już zmianie i na koniec 2024 roku Chełmianka dwa razy zremisowała u siebie z: Wiślanami i Starem.

Chełmianka Chełm – Star Starachowice 1:1 (0:1)

Bramki: Perdun (78) – Stanisławski (33).

Chełmianka: Jerke – Wiatrak, Cichocki, Sarnowski, Zmorzyński, Pek (62 Piekarski), Kobiałka, Misztal (60 Perdun), Romanowicz (60 Karbownik), Korbecki, Mroczek (83 Złomańczuk).

Czerwona kartka: Piekarski (Chełmianka, 80 min, za drugą żółtą).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama