Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Górnik Łęczna formalnie zakończył rundę jesienną. Stali się specjalistami od remisów

Górnik Łęczna zakończył rundę jesienną zremisowanym meczem z GKS Tychy. Nie było to jednak ostatnie spotkanie zielono-czarnych w tym roku kalendarzowym. Podopiecznych trenera Pavola Stano czekają jeszcze dwa starcia z rundy rewanżowej
Górnik Łęczna formalnie zakończył rundę jesienną. Stali się specjalistami od remisów
Fryderyk Janaszek strzelił w sobotę gola w meczu przeciwko GKS Tychy, ale Górnik nie zdołał sięgnąć po wygraną

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Sobotni mecz z tyszanami był dla Górnika kolejnym meczem bez kompletu punktów zakończony remisem 2:2 – Chcieliśmy wygrać przed własną publicznością. Komplet punktów był na wyciągnięcie ręki, jednak po ponownym objęciu prowadzenia szybko straciliśmy bramkę na 2:2. Musimy się tego wystrzegać, ponieważ powinniśmy dążyć do zdobycia trzeciego gola i dobicia przeciwnika. Natomiast tak się nie stało. W nasze szeregi wkradła się spora nerwowość, a mecz zakończył się remisem. Popełniamy proste błędy, które przyczyniają do tracenia bramek. Jeśli zachowamy czyste konto, to na pewno zainkasujemy trzy punkty, a tak po tym starciu musimy się zadowolić jednym „oczkiem” – ocenił spotkanie Adam Deja, kapitan Górnika.

Uważam, że to było wyrównane spotkanie, a obie drużyny miały swoje szanse. Trudno powiedzieć, czy podział punktów jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Jestem przekonany, że ten remis nikogo nie satysfakcjonuje. Graliśmy u siebie, najpierw prowadziliśmy 1:0, później 2:1 i powinniśmy utrzymać przewagę do samego końca. Z pewnością to przeanalizujemy, ponieważ takie sytuacje nie mogą nam się przydarzać. Do końca roku pozostały dwa mecze i dalej walczymy – dodał Fryderyk Janaszek, strzelec jednej z bramek.

Jak wygląda bilans podopiecznych Stano po 17. kolejkach? To sześć zwycięstw, trzy porażki i aż osiem remisów, co w sumie daje 26 punktów i dziewiąte miejsce w tabeli. Ten bilans można jednak jeszcze w tym roku poprawić, bo zielono-czarnych w tym roku czekają jeszcze dwa spotkania. W najbliższą niedzielę do Łęcznej przyjedzie przedostatnia w tabeli Stal Stalowa Wola. Podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego w poprzedniej kolejce prowadzili z Arką Gdynia na jej terenie, ale ostatecznie nie zdobyli punktów. Faworyt wbił beniaminkowi pięć bramek i zainkasował komplet punktów.

W pierwszym starciu Górnika ze „Stalówką” łęcznianie wygrali na wyjeździe 1:0 po golu strzelonym przez Damiana Warchoła w samej końcówce spotkania. Na swoim stadionie będą chcieli również sięgnąć po komplet punktów, na który zresztą czekają już od końcówki sierpnia i meczu z gdyńską Arką. Po ostatnim domowym meczu z ekipą ze Stalowej Woli łęcznian czeka jeszcze wyjazd do Rzeszowa na mecz z tamtejszą Stalą.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama