Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grało De Mono, a wcześniej Kayah. Centrum kultury bez pieniędzy na znany festiwal

Flagowa impreza gminy Terespol w tym roku może się nie odbyć. Klub radnych Mieszkańcy Mieszkańcom swoim wnioskiem znacznie uciął budżet Gminnego Centrum Kultury. Wójt pyta teraz w sondzie mieszkańców o zdanie na temat „Kultury bez granic”.
Grało De Mono, a wcześniej Kayah. Centrum kultury bez pieniędzy na znany festiwal
Kultura bez Granic w 2024 roku

Autor: GCK

Ten festyn z 19-letnią historią przyciągał tłumy i to nie tylko z regionu. Wszystko za sprawą gwiazd, które występowały na scenie, m.in. Dawid Kwiatkowski, De Mono, Kayah, czy Varius Manx. To tylko przykłady z ostatnich lat. Ale w tym roku do wielkiego festynu może nie dojść.  W grudniu klub radnych Mieszkańcy Mieszkańcom zawnioskował o okrojenie budżetu Gminnemu Centrum Kultury o 350 tys. zł. Tyle miał kosztować tegoroczny festiwal. – Tak naprawdę nie wiedzieliśmy ile ta impreza kosztuje. Dopiero gdy zawnioskowaliśmy o szczegółowy budżet centrum, to się dowiedzieliśmy. Pytaliśmy mieszkańców o opinie. I ludzie łapali się za głowy. Niektórzy muszą pracować 4 czy 5 lat, by tyle zarobić- stwierdził na sesji budżetowej Łukasz Dragun, przewodniczący rady. Jego zdaniem gmina powinna rozdzielić te pieniądze na mniejsze inicjatywy w 25 sołectwach.  I takie wnioski do budżetu złożył jego klub.

- Nie wszystkim mieszkańcom wystarczą imprezy w wiejskich świetlicach. Wiadomo, że taki festyn kosztuje, bo jest na wysokim poziomie, o czym świadczą liczne nagrody. Nasi mieszkańcy też chcą usłyszeć znane gwiazdy u siebie. Mogą poczuć atmosferę koncertu- tłumaczył na ten samej sesji radny Adam Sepczuk z klubu wójta.

Na początku dyskusji, Krzysztof Iwaniuk próbował torpedować te pomysły wykładnią prawną. – Wnioski przekroczyły nie tylko kompetencje wójta, ale ingerują w kompetencje dyrektora GCK.  Pani dyrektor sama układa budżet mając naszą dotację – podkreślał wójt Iwaniuk.

Dyrektor Gminnego Centrum Kultury przyznaje, że nigdy wcześniej problemów z organizacją festynu nie było.

-  Nasza Kultura bez Granic była wizytówką nie tylko gminy, ale całego regionu i przyciągała kilkutysięczną publiczność. Szkoda, że dla niektórych radnych klubu Mieszkańcy Mieszkańcom zaledwie po kilku miesiącach sprawowania mandatu, tak łatwo przyszło przekreślenie prawie 20 lat ciężkiej pracy – komentuje w swoich mediach społecznościowych Dorota Szelest.

Z kolei, Dragun przypomina, że placówka wciąż ma do dyspozycji 1,8 mln zł dotacji z gminy.

- Intencją klubu radnych nie było całkowite wykreślenie festiwalu, ale znalezienie przez Gminne Centrum Kultury sposobów na ograniczenie kosztów i pozyskanie zewnętrznych środków – tłumaczy teraz przewodniczący rady.

Tymczasem wójt zachęca mieszkańców do oddania głosu w sondzie na stronie internetowej gminy.  Pytanie brzmi, czy „Kultura bez Granic” powinna odbyć się w tej samej formule.  – Zdanie mieszkańców pomoże w podejmowaniu dalszych kroków w tej sprawie- zaznacza Iwaniuk. - Przez te wszystkie lata, jako orędownik festiwalu i jego pomysłodawca, starałem się poprzez nasze jednostki promować gminę oraz integrować mieszkańców- zapewnia na koniec.

W tym roku, Gminne Centrum Kultury ma się wprowadzić do nowej siedziby, której budowa kosztuje 18 mln zł.


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama