Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Tomasovia w tarapatach

Coraz mniejsze szanse na utrzymanie mają aż trzy zespoły z województwa lubelskiego. Najgorzej wygląda sytuacja Stali Kraśnik. Wesoło nie jest także w obozach Podlasia i Hetmana Żółkiewka
Tomasovia w tarapatach
Po meczu z Avią piłkarze Tomasovii znaleźli się w strefie spadkowej III ligi. FOT. TOMASOVIA TOMASZO

Stal do bezpiecznej strefy tabeli traci już 11 punktów. Do rozegrania zostało jeszcze tylko pięć meczów. Łatwo policzyć, że kraśniczanie musieliby wygrać wszystko do końca i liczyć na mnóstwo korzystnych wyników. Niewiele osób wierzy, że taka sytuacja w ogóle jest możliwa, tym bardziej, że piłkarze Piotra Piechniaka w 10 meczach na wiosnę wygrali tylko... raz. Działacze powoli już myślą o kolejnych rozgrywkach.

– Jeszcze jest kilka spotkań, więc nie poddajemy się. Rozważamy jednak różne możliwości, w tym grę w III, ale i IV lidze – przyznaje Jacek Nowoświatłowski ze Stali. I dodaje, że gdyby „niebiesko-żółci” za rok grali klasę niżej, to można się spodziewać odejścia Filipa Drozda i Marcina Matysiaka. – Oni na pewno rozglądaliby się za klubami wyżej. Liczymy jednak, że trzon zespołu, w tym reszta chłopaków z Kraśnika jednak nadal grałaby u nas. Ważny jest fakt, że bez względu na wszystko mamy zapewnienie od trenera Piechniaka, że zostanie z zespołem na kolejny sezon.

Swoją sytuację w sobotę mocno skomplikowała Tomasovia, która przegrała 0:3 z Avią Świdnik. – Na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa i nasza sytuacja nie jest przesądzona – zapowiada Marcin Żurawski, zawodnik „niebiesko-białych”. Przyznaje jednak, że zanosi się na twardą walkę o utrzymanie. – W tej lidze nie ma łatwych spotkań. Nawet jadąc do ostatniej drużyny można stracić punkty. My na dodatek mamy praktycznie samych silnych rywali. W tym Resovię, Chełmiankę, czy Motor. Z Avią mieliśmy trochę pecha. Gdyby do siatki, a nie w poprzeczkę trafił Łukasz Chwała, to pewnie wynik wyglądałby nieco inaczej. Mielibyśmy większy zapał do gry, a tak dostaliśmy dwa ciosy i było ciężko się podnieść.

Drużyna Jana Złomańczuka o utrzymanie będzie walczyła z Lublinianką i Orłem Przeworsk. Ma jednak zdecydowanie najtrudniejszy terminarz. Klub z Lublina zmierzy się jeszcze z Podlasiem, Hetmanem i Stalą Kraśnik. Orzeł ma w zasadzie pewne trzy punkty za mecz z Wisłoką, a do tego zagra z: Avią, Stalą Rzeszów, czy radzyńskimi Orlętami. Najniżej notowanym obecnie rywalem Tomasovii będzie 10 w tabeli Izolator Boguchwała. Może się więc zdarzyć, że do IV ligi „polecą” aż cztery zespoły z woj. lubelskiego. Być może ratunek przyjdzie jednak ze strony komisji licencyjnej, co już wiele razy się zdarzało.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama