Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Problem z jawnością? Lubelski radny domaga się transmisji z komisji

Radny Tomasz Gontarz po raz kolejny wzywa władze Lublina do zwiększenia przejrzystości działań Rady Miasta. Tym razem chodzi o nagrywanie i publikację posiedzeń komisji.
Problem z jawnością? Lubelski radny domaga się transmisji z komisji

Autor: Archiwum/ArtS

Czy mieszkańcy Lublina powinni mieć dostęp do nagrań z posiedzeń komisji Rady Miasta? Zdaniem radnego Tomasza Gontarza (PiS) – zdecydowanie tak. Pod koniec maja wystąpił on z interpelacją do prezydenta Krzysztofa Żuka, w której zaproponował zmianę Statutu Miasta, tak by umożliwić nagrywanie komisji stałych i doraźnych, a następnie publikowanie nagrań w Biuletynie Informacji Publicznej lub na stronie internetowej miasta.

W odpowiedzi na interpelację Urząd Miasta przedstawił szczegółowe wyjaśnienia, opierając się na przepisach Konstytucji RP, ustawy o samorządzie gminnym oraz przepisach o ochronie danych osobowych. Kluczowe stanowisko ratusza brzmi: obowiązek nagrywania i transmitowania dotyczy wyłącznie obrad całej Rady Miasta, a nie jej komisji, które są uznawane za organy pomocnicze, a nie pochodzące z wyborów bezpośrednich.

- Stąd możliwość rejestracji dźwięku lub obrazu dotyczy wyłącznie rady gminy, a nie dotyczy jej organów wewnętrznych/pomocniczych – komisji stałych lub doraźnych – wyjaśnia sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki.

Urząd podkreśla również, że posiedzenia komisji są jawne, a mieszkańcy mają prawo brać w nich udział i je rejestrować – o ile nie narusza to przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Jednocześnie zaznacza, że pełne nagrania mogłyby zawierać informacje wrażliwe, np. dane o stanie zdrowia lub sytuacji osobistej, szczególnie w przypadku Komisji Skarg, Wniosków i Petycji.

Co istotne, miasto nie planuje wprowadzenia zmian w statucie ani przeprowadzania konsultacji społecznych w tej sprawie. Jak tłumaczy ratusz, zmiana statutu miasta – ze względu na liczbę mieszkańców – musiałaby zostać uzgodniona z Prezesem Rady Ministrów, a sam proces uznano za złożony i nieuzasadniony.

W odpowiedzi Wojewódzki zwraca także uwagę na koszty ewentualnego wdrożenia. Obecnie tylko jedna sala w ratuszu (nr 2) dysponuje sprzętem umożliwiającym profesjonalne nagrania. Posiedzenia komisji odbywają się jednak również w innych lokalizacjach. Do tego dochodziłaby konieczność anonimizacji nagrań, ich transkrypcji oraz zapewnienia tłumaczenia na język migowy, co – zdaniem urzędników – generowałoby dodatkowe koszty i wymagało zaangażowania pracowników poza standardowymi godzinami.

Tomasz Gontarz nie po raz pierwszy podnosi temat jawności. W poprzednich miesiącach pytał m.in. o dostęp do dokumentów w sprawie funkcjonowania miejskich spółek i jednostek budżetowych, o publikację dokumentów związanych np. z podwyżkami opłat za śmieci i zmianą systemu rozliczania odbioru odpadów oraz o przejrzystość procedur związanych z planowaniem przestrzennym i negocjacji z inwestorami w ramach Zintegfrowanych Planów Inwestycyjnych. W każdej z tych spraw zarzucał ratuszowi zbyt daleko idący formalizm, złą wolę i brak otwartości.

W interpelacji dotyczącej nagrań komisji powołuje się na przykład Ciechocinka, gdzie rada miejska przyjęła uchwałę nakładającą obowiązek rejestracji posiedzeń komisji. W ocenie radnego, jeśli małe miasto liczące około 10 tysięcy mieszkańców potrafi zapewnić taki poziom transparentności, tym bardziej powinien to zrobić Lublin.


Podziel się
Oceń

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama