Co warto wiedzieć o pensji
Przy pierwszej wypłacie niejeden z nas przeżył spore rozczarowanie. Okazało się bowiem, że otrzymaliśmy znacznie mniej pieniędzy niż sądziliśmy, że dostaniemy. Tajemnica tkwi w maleńkim słowie \'\'brutto\'\', na które - zatrudniając się - czasem nie zwracamy dostatecznej uwagi.
- 30.08.2001 14:37
Tymczasem jest ono bardzo istotne. Gdy pracodawca podaje wysokość naszej pensji, wymienia sumę brutto, od której trzeba jeszcze odjąć liczne składki i podatek. By obliczyć, ile otrzymamy \'\'na rękę\'\' jako wypłatę, od podanej przez niego sumy odjąć trzeba część ubezpieczenia społecznego (część płaci za nas pracodawca) oraz potrącany nam podatek dochodowy. Sami natomaist możemy zadeklarować, aby pracodawca odliczał nam od pensji składkę grupowego ubezpieczenia na życie lub wkład do kasy zapomogowo-pożyczkowej.
Jeżeli przytrafił nam się nieszczęśliwy wypadek lub zachorowaliśmy, pracodawca potrąci nam 20 proc. podstawy opodatkowania (tj. kwoty brutto pomniejszonej o składki ZUS). Wyjątkiem jest nieszczęśliwy wypadek w drodze do lub z pracy; wtedy powinniśmy otrzymać wynagrodzenie w pełnej wysokości.
Osobom, które nie wywiązują się ze swoich zobowiązań finansowych, np. nie płacą alimentów lub nie spłacają rat kredytu, na pensję mogą \'\'wejść\'\' sąd lub bank.
Pracodawca będzie musiał odprowadzać należności pracownika bezpośrednio na ich konta. W przypadku takiego sposobu płacenia alimentów wolno potrącić do 3/5 wynagrodzenia netto (czyli po odprowadzeniu składek i podatków), w przypadku innych zobowiązań (np. pożyczki) - połowę.
Reklama













Komentarze