Wybory do Parlamentu Europejskiego: Czekają na wyrok centrali PiS
Senator Grzegorz Czelej i posłanka Elżbieta Kruk to najmocniejsi lubelscy kandydaci PiS na "jedynkę partyjnej listy wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Czy będą musieli ustąpić miejsca pupilowi Radia Maryja?
- 05.03.2014 07:30

W poniedziałek wieczorem działacze lubelskiego PiS wytypowali kilka osób z okręgu wyborczego nr 6. (tzw. lubelski), które będą brane pod uwagę przy ustalaniu składu lubelskiej listy wyborczej. Do tych nazwisk dołączą jeszcze propozycje z okręgu nr 7 (Chełm, Zamość, Biała Podlaska), bo w wyborach do Europarlamentu województwo lubelskie będzie miało wspólną dziesiątkę kandydatów.
- Władze centralne partii dostaną do oceny propozycje kandydatów z całego województwa i wtedy podejmą decyzję, co do ostatecznego kształtu listy - mówi poseł Sławomir Zawiślak, przewodniczący Lubelskiej Rady Regionalnej Prawa i Sprawiedliwości.
Wśród osób wskazanych przez działaczy z okręgu lubelskiego jest dwoje parlamentarzystów: senator Grzegorz Czelej i posłanka Elżbieta Kruk. Szansę na znalezienie się na liście wyborczej mają też radni sejmiku województwa: Ewa Dumkiewicz-Sprawka i Marek Wojciechowski, a także lokalny działacz partii Tomasz Miszczuk.
Według nieoficjalnych informacji na pierwsze miejsce na liście liczy Czelej, choć sam zainteresowany zaprzecza tym doniesieniom.
- Na przygotowanej w poniedziałek liście jestem pierwszy, ale tylko dlatego, że została ona ułożona w kolejności alfabetycznej. To jeszcze o niczym nie świadczy. Na pewno każdy chciałby mieć jak najlepszą pozycję na liście, ale ostateczna decyzja będzie należała do komitetu politycznego partii i my będziemy musieli się temu podporządkować - tłumaczy senator.
Wiele wskazuje na to, że władze centralne na lidera lubelskiej listy wytypują innego kandydata. Ma nim być niezwiązany z partią, ale mający mocne poparcie Radia Maryja prof. Mirosław Piotrowski, który już dwukrotnie zdobywał mandat europosła będąc "jedynką” Prawa i Sprawiedliwości.
Jak już informowaliśmy, dostał on propozycję od krajowego zarządu PiS. - Jest ona nadal aktualna, ale na finał rozmów musimy jeszcze chwilę poczekać - przyznaje europoseł Piotrowski.
Reklama












Komentarze