Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Ostatnie tchnienia firmy

Przychodzimy do firmy i nie mamy co robić. Nie otrzymaliśmy pensji za sierpień. Dyrekcja nie potrafi nam wyjaśnić, co będzie dalej. Prezesa ciągle nie ma - mówią pracownicy Zakładu Remontowego Energetyki w Białej Podlaskiej.
Załogę najbardziej zastanawia fakt, dlaczego kierownictwo nie składa wniosku o upadłość zakładu. Zadłużenie, zdaniem związkowców, kilkakrotnie przerasta wartość zakładu. - Za kilka dni mogą nam odciąć prąd i zablokować telefony, na co tu jeszcze czekać - pytają. W rozmowie z nami dyrekcja przyznaje, że takie rozwiązanie jest brane pod uwagę, ale nie ma jeszcze konkretnej decyzji. Opóźnienia w wypłacaniu wynagrodzeń bywały już wcześniej. W czerwcu br. sąd pracy nakazał spółce uregulowanie wypłat wraz z odsetkami za kwiecień i maj. Natomiast 22 pracowników zwolnionych z końcem lipca jeszcze nie otrzymało odpraw, mimo kolejnego wyroku sądowego. Związkowcy upominają się też o składkowe pieniądze, które były potrącane od początku roku przy wypłatach. - Zakład jest nam winien z tego tytułu ponad 3 tysiące złotych. Ale to nie wszystko. Kontrole PIP wykazały, że załoga nie skorzystała w ciągu półtora roku ze 157 tysięcy złotych funduszu socjalnego. Były tylko choinkowe paczki i coś na Dzień Kobiet. Inspektor pracy chce o tym powiadomić prokuratora. Wiemy też, że nie mamy opłacanego ZUS od lutego, a od sierpnia ubezpieczenia w PZU, a niektórzy chcieliby przejść na emeryturę - informuje nas Waldemar Lik, szef rady zakładowej Podlaskiej Organizacji Związkowej przy ZRE. - Firma chyli się ku upadkowi. Ja stąd odchodzę za miesiąc, sam tak zdecydowałem - dodaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama