Ostatni mecz o punkty zielono-czarni rozegrali 9 listopada na wyjeździe przeciwko Odrze Opole. Spotkanie zakończyło się jednak porażką ekipy z Łęcznej 1:3. Po tym meczu nastąpiła przerwa na mecze reprezentacji narodowych, a w jej trakcie Adam Deja i spółka zagrali mecz kontrolny z Legią II Warszawa.
– W trakcie tego sparingu sprawdzaliśmy inne ustawienie pod kątem najbliższego przeciwnika. Jednak jak wiemy później w ŁKS Łódź nastąpiła zmiana trenera. Dlatego w mikrocyklu skupiamy się na swoich modelowych zachowaniach i automatyzmach w grze – mówi Daniel Rusek, trener Górnika.
W tym miejscu warto wspomnieć o najbliższym rywalu łęcznian. ŁKS w tym sezonie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Łodzianie zajmują obecnie dopiero 12. miejsce w stawce z dorobkiem 21 punktów. O ile o walce o bezpośredni awans w klubie mogą już zapomnieć, tak wciąż jest szansa na dostanie się do strefy barażowej, bo różnica punktowa pomiędzy trzecim w tabeli Chrobrym, a trzynastą Miedzią wynosi tylko sześć „oczek”. Z tego też względu w Łodzi zdecydowano się na kolejna zmianę na ławce trenerskiej. Zwolnionego Szymona Grabowskiego zastąpił Grzegorz Szoka.
– Betclic I Liga jest na tyle silna, że każda z ekip często przygotowuje się pod konkretnego przeciwnika. Pojawia się dużo zmiennych, na które musimy potrafić reagować, bo sytuacje na boisku są dynamiczne. Na pewno zmiana trenera powoduje, że rywal może zagrać inaczej niż we wcześniejszych meczach, które analizowaliśmy. Nie mamy tak dużo informacji jak przed zmianą szkoleniowca. Wiemy jednak czego możemy się w najbliższym meczu spodziewać po rywalu. Naszym celem będzie podejście do tego spotkania z zamiarem skupienia się na własnych założeniach i na wszystkie wydarzenia reagować na bieżąco – zapewnia szkoleniowiec Górnika.
Kilkanaście dni bez meczu o punkty pozwoliło na poprawę sytuacji kadrowej wśród piłkarzy Górnika, ale wciąż poza treningami pozostaje jeden z najważniejszych zawodników czyli Bartosz Śpiączka.
– Większość zawodników wróciła już do treningów z pełnym obciążeniem. Obecnie mamy do dyspozycji 27 piłkarzy. W zasadzie jedynym nieobecnym jest Śpiączka. Jak z jego zdrowiem? Na pewno w tej rundzie nie zobaczymy go już na boisku. Bartek jednak bardzo mocno pracuje indywidualnie poza boiskiem. Myślę, że kiedy drużyna rozpocznie zimowy okres przygotowawczy to nasz napastnik będzie już stopniowo wprowadzany do treningu. Początkowo bez kontaktu z przeciwnikiem, ale będzie mógł popracować nad kwestiami biegowymi i indywidualnymi – wyjaśnia obszernie trener Rusek.

















Komentarze