Enduro to jedna z trudniejszych dyscyplin moto-sportu, wymagająca nie tylko doskonałej techniki jazdy, ale też siły fizycznej, wytrzymałości i charakteru. Godziny treningów, liczne wyrzeczenia i konsekwencja w dążeniu do celu dla najlepszych zawodników codzienność. Zarówno w enduro, jak i cross country to dyscypliny, w których od kilku lat sukcesy odnosi młody zawodnik z gminy Kazimierz Dolny.
Szymon Zawisza w grudniu rywalizował w Gliwicach, gdzie podczas I rundy Mistrzostw Świata SuperEnduro wziął udział w pokazowym wyścigu Leatt Kids Race dla młodszych motocyklistów. Zawodnik klubu Enduro Powiśle zostawił wszystkich w tyle. Zajął pierwsze miejsce.

Na mecie Szymon nie krył emocji. Zwycięstwo zadedykował swojemu pierwszemu trenerowi i mentorowi — Patrykowi Piskorkowi, który zmarł nagle na początku listopada.
- SuperEnduro pokazał mi świętej pamięci Patryk Piskorek. W zeszłym sezonie razem byliśmy tutaj, na padoku. Dziś czułem, że Boston (Piskorek, przyp. red.) jest ze mną. To on prowadził mnie do zwycięstwa - powiedział młody zawodnik, cytowany przez facebookowy profil klubu Enduro Powiśle.
Patryk Piskorek był utalentowanym zawodnikiem enduro, członkiem kadry narodowej Polskiego Związku Motorowego oraz pierwszym trenerem Szymona Zawiszy. Zmarł w wieku 23 lat, pozostawiając po sobie ogromną pustkę w środowisku sportowym.
Zwycięstwo utalentowanego mieszkańca Wierzchoniowa w Gliwicach ma więc wymiar nie tylko sportowy, ale również symboliczny. Wszystko wskazuje na to, że o młodym zawodniku jeszcze nie raz będzie głośno. W przyszłym sezonie Zawisza Team celuje w kolejne wysokie lokaty w zmaganiach na torach całego kraju.

Zobacz również:














Komentarze