Wystarczyło to jednak na lubelski zespół, który w pierwszej połowie grał bardzo słabo. W postawie akademiczek brakowało agresji i determinacji. Objawiało się to w wielu elementach, zaczynając od małej liczby przechwytów po liczbę bezpańskich piłek, po które gdynianki rzucały się ochoczo na parkiet, a lublinianki nie robiły tego z tak wielkim zaangażowaniem. W efekcie przyjezdne schodziły na przerwę z 17 pkt przewagi.
O tym, że do stworzenia rywalkom kłopotów nie trzeba było wiele wysiłku świadczy trzecia kwarta. Gospodynie zaczęły ją od 12 pkt z rzędu. Były one wynikiem przede wszystkim lepszej obrony, co skutkowało wieloma szybkimi atakami. W nich brylowała zwłaszcza Dragana Stanković. Miejscowe dodatkowo pobudziła Robbi Ryan, która na zakończenie trzeciej kwarty zdobyła punkty rzutem przez całe boisko.
W kolejnej lublinianki wreszcie objęły prowadzenie po rzucie rozgrywającej świetny mecz Kamili Borkowskiej. Z rytmu gospodynie wybiła niestety Markeisha Gatling, która popełniła zupełnie niepotrzebny faul niesportowy. Dwa rzuty osobiste Barbory Wrzesiński, a za chwilę „trójka” Karoliny Ułan pozwoliły odskoczyć gdyniankom na 6 pkt. Pogoń w samej końcówce nic już nie dała i Lotto AZS UMCS przegrał 71:77.
W ekipie gospodyń najlepiej spisała się Borkowska, która zdobyła 16 pkt. Niezły mecz zaliczyła także Stanković, która dołożyła 13 pkt. U przeciwniczek wyróżniła się Constance Hobby, która zapisała na swoim koncie aż 17 pkt.
Lotto AZS UMCS Lublin – VBW Gdynia 71:77 (20:23, 14:28, 22:6, 15:20)
AZS UMCS: Ryan 17 (2x3), Borkowska 16, Stanković 13, Slocum 6, Wnorowska 4 oraz Ullmann 7, Wojtala 4, Gatling 4.
Gdynia: Scott 17 (3x3), Hobby 17, Jakubiuk 13 (1x3), Ułan 10 (3x3), Wrzesiński 8 oraz Piestrzyńska 12 (2x3), K. Maj 0, Zalewska 0, Wysocka 0.
Sędziowali: Nawrocki, Czajka i Tomaszewski. Widzów: 749.

















Komentarze