Skinder w sobotę startowała w sprincie stylem dowolnym. Od samego początku dopisywało jej szczęście, bo w kwalifikacjach zajęła 30 miejsce, czyli ostatnie dające prawo startu w ćwierćfinale. 31 na mecie Sonjaa Schmidt przegrała z nią o zaledwie 0.01 sek.
Skinder w swoim biegu ćwierćfinałowym miała bardzo mocne rywalki. W tym gronie była m.in. Niemka Coleta Rydzek czy Tiril Udness Weng z Norwegii.Skinder jednak nie zważała na klasę przeciwniczek, tylko zaczęła bardzo odważnie. Narty jechały jej bardzo dobrze, co pozwoliło jej na zjeździe przesunąć się na czwartą pozycję. Rydzek oraz Hanne Wilberg Roffstad na podbiegu zaliczyły kolizję, co pozwoliło Polsce zbudować większą przewagę nad rywalkami za jej plecami. Ostatecznie jednak Rydzek ją dogoniła i przegoniła też część swoich przeciwniczek. Skinder nie była w stanie nawiązać walki już z pierwszymi czterema zawodniczkami i zakończyła swój bieg na 5 pozycji. To przełożyło się na 25 pozycję w klasyfikacji generalnej. Wygrała Szwedka Jonna Sundling. Druga była Rydzek, a trzecia rodaczka zwyciężczyni, Maja Dahlqvist.
Dzień później Skinder wystąpiła w biegu na 10 km stylem klasycznym. Rywalizację ukończyła na świetnej 28 lokacie. Do zwyciężczyni, Szwedki Moi Ilar straciła 75 sek. Drugie miejsce zajęła Austriaczka Teresa Stadlober, a trzecia była Sundling.

















Komentarze