Badania prowadzone są w ramach współpracy Politechniki Lubelskiej z Muzeum Narodowym w Lublinie, zapoczątkowanej umową podpisaną w maju ubiegłego roku. Zakres działań jest szeroki i obejmuje nie tylko ekspertyzy techniczne.
– Nasza współpraca z Muzeum Narodowym obejmuje bardzo różne aspekty. Oprócz działań związanych z doradztwem technicznym, wykonywaniem ekspertyz specjalistycznych i inwentaryzacji budowlanej planujemy m.in. wspólne organizowanie praktyk studenckich – mówi prof. Anna Życzyńska, dziekan Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej.
W pierwszym etapie naukowcy zakończyli m.in. badania gruntu, zawilgocenia murów, oddziaływania hałasu i drgań oraz jakości powietrza wewnętrznego. Na ścianach muzeum zamontowano 36 specjalnych reperów, które pozwolą ocenić ewentualne osiadanie budynku.
– Jeśli wszystkie będą znajdować się na tym samym poziomie, co dziś lub jeśli wszystkie obniżą się równomiernie, to znak, że nie dzieje się nic niepokojącego – wyjaśnia Michał Wac z Politechniki Lubelskiej. – Kłopoty zaczną się, jeżeli położenie zmieni tylko część reperów. To skrzydła stojące na skarpie nasypowej, w sąsiedztwie ruchliwych ulic i prowadzonych inwestycji.
Szczególną uwagę badacze poświęcili Kaplicy Trójcy Świętej. Przeanalizowano około 150 tomów dokumentacji dotyczącej obiektu i prowadzonych w nim prac od 1957 roku. Równolegle wykonano nową inwentaryzację – powstało 150 stanowisk skanowania i około 13 tysięcy zdjęć z drona.
– Efektem tej pracy jest kompleksowa i aktualna dokumentacja, która pozwala na dalsze projektowanie prac konserwatorskich czy adaptacyjnych – mówi prof. Bogusław Szmygin, kierownik Katedry Konserwacji Zabytków.
Specjaliści ocenili, że kaplica jest w stanie dobrym. Największym problemem pozostaje jednak zawilgocenie i zasolenie murów, zwłaszcza w strefach przyziemia i piwnic. To jeden z głównych czynników zagrażających konstrukcji i bezcennym polichromiom. Wśród pilnych zaleceń znalazły się m.in. wymiana wyłazu dachowego, konserwacja stolarki okiennej oraz usunięcie porostów i glonów z elewacji. Naukowcy nie rekomendują także zniesienia obecnych limitów zwiedzających.
– Chcieliśmy wykorzystać możliwości, jakie daje dziś technologia, żeby sprawdzić stan budynku i móc prowadzić prace, dzięki którym kaplica pozostanie w świetnej formie dla następnych pokoleń – podkreśla dr hab. Katarzyna Mieczkowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Lublinie.
Współpraca Politechniki Lubelskiej i Muzeum Narodowego ma być kontynuowana i rozszerzana o kolejne elementy zespołu zamkowego.
– Bardzo cieszy mnie ta współpraca, która otwiera pole do kolejnych inicjatyw w przyszłości. Obliczenia i prace, które już teraz wykonano, dają asumpt do dalszych ważnych działań – podsumowuje dr Dariusz Kopciowski, lubelski wojewódzki konserwator zabytków.

















Komentarze