Daria Szynkaruk (skrzydłowa PGE MKS El-Volt Lublin)
- Decydującym elementem była obrona. Galicznaka grała 7 na 6, miała jedną zawodniczkę więcej, ale nasza obrona dobrze funkcjonowała. Bramkarki dołożyły swoje interwencje, co pozwoliło nam pobiec kontrataki czy rzucać na pustą bramkę. Bramkarki mogą przesądzać o losach spotkania, ale mamy też założenia dotyczące całej defensywy. To musi być jedność na linii obrona – bramkarka. Nasze ambicje są niezmienne i liczymy na złoty medal.
Witalij Andronow (trener Galiczanki Lwów)
- Rzadko rzucamy z drugiej linii. Tak się nie da grać we współczesnej piłce ręcznej. Rywalki mają naprawdę dobre bramkarki. Nasza drużyna poniosła ostatnio kilka porażek i bardzo chcieliśmy przerwać tę passę w sobotnim spotkaniu..

















Komentarze