W bloku na Czubach można zrobić zakupy o każdej porze – sklepów nie brakuje. Problem w tym, że czasem brakuje ochoty na takie wyjście. Zwłaszcza wtedy, gdy za oknem leje jak z cebra, a ty stoisz w pidżamie i kompletnie nie masz energii na wyprawę do Galerii Orkana czy sklepu przy Nałkowskich.
Gdy nawet pięć minut to za dużo
Sklep na rogu, pięć minut spacerem – i co z tego? Gdy siedzisz w dresie na kanapie z kubkiem herbaty, nawet najbliższy market wydaje się za daleko. Nie chodzi o odległość, ale o czystą wygodę. Włożyć buty, ubrać kurtkę, zejść z czwartego piętra, przejść przez mróz lub deszcz – to wszystko brzmi jak niepotrzebny wysiłek dla tubki pasty.
W Lublinie widać to zwłaszcza na Sławinku czy przy Radziszewskiego – osiedla pełne młodych ludzi, którzy mają sklepy pod nosem, ale wolą kliknąć w telefon niż wyjść z mieszkania. Niektórzy gromadzą zapasy jak przed apokalipsą: szuflady pełne past, stosy papieru w łazience. Inni liczą, że jakoś przeczekają do jutra. A jeszcze inni po prostu zamawiają – bo po co wychodzić, skoro ktoś może przynieść?
Zakupy bez wychodzenia z domu
Od jakiegoś czasu w Lublinie można zamówić kosmetyki i artykuły higieny przez aplikacje Glovo – tak jak pizzę czy burgery. W ciągu 20-30 minut kurier przywozi papier toaletowy, pastę do zębów czy chusteczki pod same drzwi. To rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą wyjść – przez pogodę, zmęczenie albo po prostu brak czasu.
Ciekawe, że w takich zamówieniach dominują właśnie najprostsze produkty codziennego użytku: mydła, pasty, organizery łazienkowe. Ludzie nie zamawiają luksusowych kremów – raczej te rzeczy, bez których nie da się normalnie funkcjonować - choć te są również w ofercie.
Co zawsze się kończy pierwsze
Brakuje tego, co zużywa się najszybciej, a o czym zapominamy kupować na zapas:
Chusteczki higieniczne – znikają błyskawicznie w sezonie przeziębień
Papier toaletowy – klasyk gatunku, o którym wszyscy wiedzą
Drobne akcesoria – gumki do włosów, spinki, pilniki do paznokci
Mydło w płynie – kończy się tuż przed przyjściem gości
Żele pod prysznic
Część osób stawia na produkty Life, które oferują przyzwoitą jakość bez przepłacania. Mydła, żele, organizery do łazienki – rzeczy proste, ale potrzebne na co dzień.
Ekologiczny detal, ale najczęściej liczy się timing
W ofercie trafiają się akcesoria i dodatki w wariantach bardziej przyjaznych środowisku, a część osób rzeczywiście zwraca na to uwagę. Tyle że w codziennych zakupach robionych na szybko zwykle wygrywa jedno: czas.
Gdy kończy się coś podstawowego, mało kto analizuje półki i porównuje składy. Chodzi o to, żeby uzupełnić braki i wrócić do swoich spraw, bez kolejnego wyjścia w deszcz albo mróz.
Dlatego szybkie dostawy drogeryjne stały się w Lublinie praktycznym narzędziem na co dzień. Zamawiają osoby pracujące do późna, rodzice między obowiązkami i ci, którzy po prostu nie chcą robić dodatkowego kursu po jedną rzecz.

















Komentarze