Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
!
Reklama

Najgorszy zespół Orlen Basket Ligi przyjeżdża do Lublina. PGE Start kontra Miasto Szkła Krosno

Trudno wymarzyć sobie lepszego rywala na rehabilitację po laniu, jakie koszykarzom z Lublina zafundowali gracze Legii Warszawa. W niedzielę o godz. 17.30 PGE Start zagra u siebie z Miastem Szkła Krosno, czyli ostatnim zespołem w tabeli, który wygrał ledwie dwa z siedemnastu meczów.
Najgorszy zespół Orlen Basket Ligi przyjeżdża do Lublina. PGE Start kontra Miasto Szkła Krosno
Quincy Ford zaprezentował ostatnio słabą skuteczność z linii rzutów wolnych

Autor: DW

PGE Start w tym sezonie jest bardzo dziwna. Po ostatnich zmianach personalnych, kiedy do drużyny dołączono Liama O’Reilly, Connera Frankampa i JP Tokoto II, wydawało się, że drużyna wreszcie weszła na właściwe tory.

Czerwono-czarni wygrali trzy mecze z rzędu zostawiając w pokonanym polu m.in. ligowe tuzy z Gdyni i Szczecina. I po tym dobrym okresie przyszła pechowa porażka w rewanżowym meczu z Kingiem Szczecin oraz kompromitacja w ostatniej kolejce w starciu z Legią Warszawa. Ten ostatni mecz był dla kibiców w hali Globus niezwykle trudny do oglądania, bo lublinianie nawet nie podjęli walki z mistrzem Polski. Przegrali aż 52:84 grając w stylu trudnym do wytłumaczenia.

Juniorskie błędy raziły w oczy, a po kolejnych rzutach wolnych kibice łapali się za głowy. Koszykarze Startu w tym elemencie mieli zaledwie 47 procent skuteczności, co jest zatrważające biorąc pod uwagę to, że jest to element najłatwiejszy do wytrenowania. Tymczasem Tokoto nie wykorzystał żadnej z sześciu prób, a Quincy Ford zamienił na punkty tylko 2 z 6 rzutów.

–  Przepraszam naszych kibiców. Nie dojechaliśmy na ten mecz w ofensywie. Myślę, że pierwsza kwarta ustawiła ten mecz. Sami wpędziliśmy się w kłopoty nie trafiając w pierwszej połowie 10 rzutów wolnych. Później zaczęło się robić nerwowo, podejmowaliśmy złe decyzje o rzutach, a przeciwnicy się nakręcali. Byliśmy zdecydowanie słabszą drużyną. To był nasz najgorszy mecz w sezonie. W poprzednich spotkaniach momentami nam coś wychodziło, ale robiliśmy głupoty. Z Legią nie byliśmy w stanie trafić do kosza czy wygrać rywalizacji 1x1 – mówił smutny Wojciech Kamiński.

Po słabym początku rundy rewanżowej jeszcze trudniej jest określić cele zespołu na ten sezon. Teoretycznie, jeszcze niedawno wydawało się, że awans do czołowej dziesiątki jest realny. Przypomnijmy, że do play-off bezpośrednio dostaną się zespoły z miejsc 1-6. Drużyny z pozycji 7-10 zagrają w fazie play-in. Po porażkach z Kingiem i Legią PGE Start traci do dziesiątego Tasomixu Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski aż 3 pkt, co na ten moment sezonu jest sporym dystansem. Inna sprawa, że utrzymanie się w OBL wydaje się być pewne, bo ostatnie w tabeli Miasto Szkła Krosno traci do „czerwono-czarnych” 4 pkt.

I to właśnie beniaminek będzie najbliższym przeciwnikiem PGE Start. Koszykarze z Podkarpacia wygrali w tym sezonie tylko dwa spotkania, oba na własnym parkiecie. Na wyjeździe wciąż szukają premierowego zwycięstwa. W odniesieniu go mają pomóc zmiany w składzie. W Krośnie, podobnie jak w Lublinie, wymieniają obcokrajowców. Niedawno do klubu dołączyli Benjamin Shungu i Jairis Hamilton.

Obaj Amerykanie stali się silnymi punktami swoich ekip. Podobnie zresztą jest z dobrze znanym z występów w Lublinie Łotyszem Martinsem Laksą. W składzie Miasta Szkła jest także Michał Jankowski. On 10 lat temu też zaliczył sezon w PGE Start. Z naszym regionem jest też związany poprzez koszykówkę 3x3, bo w poprzednich latach regularnie występował w tej odmianie basketu w drużynie Camaro Zamość. Z tą ekipą dotarł zresztą do turnieju finałowego mistrzostw Polski.

Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 17.30. Bezpośrednią transmisje z hali Globus przeprowadzi Polsat Sport.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama