Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Radny apeluje o zmianę nazwy znanego hotelu. Przywołuje mu złe wspomnienia

Nie jestem dumny z tego, że wyjątkową atrakcją turystyczną jest obiekt o nazwie "Sanatorium Milicyjne" - pisze w otwartym liście radny powiatu puławskiego, Leszek Gorgol. Samorządowiec wnosi o zmianę nazwy nałęczowskiego hotelu. Co na to właściciel firmy Arche?
sanatorium milicyjne w Nałęczowie i Leszek Gorgol
Leszek Gorgol, radny powiatu puławskiego sprzeciwia się używaniu nazwy, która jego zdaniem niepotrzebnie wzmacnia nostalgię za okresem PRL-u

Źródło: Arche/L.Gorgol/FB

Do naszej redakcji dotarł list otwarty autorstwa jednego z radnych powiatu puławskiego, a także działacza antykomunistycznej opozycji w okresie PRL-u, Leszka Gorgola. Ten za jego pośrednictwem apeluje do firmy Arche, właściciela hotelu, o rozważenie zmiany jego nazwy na inną, mniej kontrowersyjną. 

- Apeluję o to ze względu na negatywne uczucia, która ta nazwa we mnie oraz u wielu ludzi, którzy mieli nieprzyjemność doświadczyć działań milicji w okresie, w którym ona istniała. (...) Jako radny Rady Powiatu Puławskiego nie jestem dumny z tego, że wyjątkową atrakcją turystyczną jest obiekt o nazwie „Sanatorium Milicyjne” - pisze samorządowiec. 

- Używanie tej nazwy i jej tolerowanie świadczy, albo o nieznajomości własnej historii albo jest wyrazem całkowitego ignorowania uczuć tych wszystkich, którzy spotkali się z działaniem milicji, kiedy jeszcze istniała! Jedno i drugie jest jak najbardziej hańbiące i stanowi powód do wstydu dla właścicieli obiektu hotelarskiego jak i wszystkich tych, którzy nagradzają i promują obiekt turystyczny o takiej nazwie - ocenia autor listu. 

Według Leszka Gorgola gest właściciela hotelu jest "gloryfikacją największej organizacji aparatu ucisku i represji oraz utrzymania władzy komunistycznej w Polsce w okresie PRL" a także "próbą wywołania nostalgii i pozytywnych skojarzeń do dawnej władzy tj. do dyktatury Polskiej Zjednoczonej Partii Robotnicznej (...)". 

W dalszej części listu puławski samorządowiec pyta o to, czy tego rodzaju nostalgia obejmie również ZOMO, czyli Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej, którego funkcjonariusze strzelali do manifestantów na Pomorzu i w Radomiu, górników na Śląsku, pacyfikowali strajki w Lublinie i Świdniku. - Może mamy mile wspominać "ścieżki zdrowia", gaz łzawiący, pałowanie, aresztowania, internowania, nękanie i zastraszanie? - dopytuje Gorgol, prosząc o współczucie dla wszystkich, którym milicja przywołuje wspomnienia "najgorszych wydarzeń w życiu". 

Radny przestrzega jednocześnie przed tworzeniem "klimatu do pobłażania i społecznego zapominania o zbrodniczej działalności" komunistycznych służb. - Na to nie można się zgadzać! - podkreśla. Do swojego listu dołącza listę 20 ofiar MO, z których większość została dotkliwie pobita lub zastrzelona przez milicjantów. 

Co na to wszystko właściciel Arche? O komentarz dotyczący apelu puławskiego radnego zwróciliśmy się do prezesa znanej sieci hoteli, Władysława Grochowskiego

- Jest mi przykro z powodu doświadczeń autora listu, pana Leszka Gorgola. Sam również nie mam najlepszych wspomnień z tamtych czasów.  Za moją postawę w trakcie studiów, tuż przed dyplomem, zostałem wyrzucony z uczelni. Proponowali mi powrót jeśli wstąpię do partii, ale odmówiłem. Uznałem, że nie ma kompromisów. Wielu ludzi wtedy ucierpiało, możemy sobie dzisiaj współczuć, ale naszej historii nie zmienimy. Nie wymażemy jej - mówi nam prezes Arche. 

- Nazwa dawne Sanatorium Milicyjne to absolutnie nie jest gloryfikacja tej formacji tylko nawiązanie do historii tego konkretnego budynku. Zbudowanego w tamtym systemie, czasie, z materiałów jakie wtedy stosowano - tłumaczy Władysław Grochowski. - Rozumiem emocje radnego ale nazwy naszego hotelu nie zmienimy - dodaje. 

W podobnym duchu wypowiada się burmistrz Nałęczowa, Wiesław Pardyka. - Sądzę, że właściciel firmy po prostu nawiązuje w swoich rewitalizowanych obiektach do ich historii i czasów słusznie minionych. Dla naszego miasta znacznie ważniejsze od samej nazwy jest to, że ten obiekt przynosi do naszego budżetu kilkaset tysięcy złotych rocznie i jest świetnie obłożony. Ja w przeciwieństwie do radnego, który wystąpił z tym apelem nie będę pouczał przedsiębiorcy, który od lat działa w tym biznesie i z pewnością najlepiej wie, na co jest popyt i jak nazywać swoje hotele - komentuje nasz rozmówca.   

Przypominamy, że 6-piętrowy gmach sanatorium przy ul. Spółdzielczej w Nałęczowie w grudniu 1983 roku rozpoczęła komenda wojewódzka MO w Lublinie. Z powodu problemów finansowych, po transformacji ustrojowej, budowa obiektu została wstrzymana. Nieruchomość w stanie surowym przez dekady był pustostanem, którą najpierw powiat puławski, a następnie Agencja Mienia Wojskowego bezskutecznie próbowała zbyć. Przełom nastąpił w roku 2020, kiedy grunt z budynkiem o powierzchni 17 tys. mkw za ok. 8 mln zł nabyła spółka Arche. Po zakończeniu rewitalizacji, hotel o nazwie "Arche Nałęczów, dawne Sanatorium Milicyjne" z 308 pokojami, strefą SPA i restauracją "Retro" został otwarty w sierpniu 2024 roku. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama