Zimą w Łęcznej postawiono na sparingowe starcia z niżej notowanymi rywalami. W ustalaniu sparingpartnerów nie brał udział trener Jurij Szatałow, który oficjalnie objął Górnika dopiero na początku stycznia. Nowy-stary trener łęcznian „na dzień dobry” nie ukrywał, że jest średnio zadowolony z doboru takich, a nie innych rywali i dodał, że może uda się nieco ten plan zmodyfikować.
Trener Szatałow nie rzucał słów na wiatr i udało się ustalić jeszcze jednego sparingpartnera czyli drugoligową Resovię. W tym spotkaniu padł remis (2:2), a bez rozstrzygnięć zakończyły się też mecze z dwoma trzecioligowcami czyli Chełmianką (2:2) i Avią Świdnik (1:1). Do tego piłkarze z Łęcznej pokonali wysoko mającą ogromne problemy organizacyjno-sportowe Świdniczankę (6:1), a w ostatnim, generalnym sprawdzianie przed ligą ograli 2:0 KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski.
– Można pozytywnie podsumować ten mecz. Odnieśliśmy zwycięstwo przed ligą, co nas bardzo cieszy, ponieważ dzięki temu mogliśmy złapać pewność siebie. To była dobra jednostka i teraz tylko czekamy na wznowienie rozgrywek ligowych – ocenił to spotkanie Kamil Orlik, który zdobył w tym starciu drugą bramkę.
Rozgrywki Betclic I Ligi wystartują już w najbliższy piątek. Runda wiosenna zacznie się w Opolu, gdzie o godzinie 18 tamtejsza Odra podejmie Pogoń Siedlce. Natomiast Górnik swój pierwszy mecz o punkty w tym roku rozegra w niedzielę. O godzinie 17.30 zielono-czarni zagrają w Niepołomicach z tamtejszą Puszczą.
– Jesteśmy dobrze nastawieni do nadchodzących meczów. Liczyliśmy na trochę lepsze wyniki w sparingach, ale wiadomo, że znajdujemy się w okresie przygotowawczym pełnym ciężkich treningów. Trzeba brać przez pół wszystkie spotkania rozegrane w tym czasie. Ważne, że odnieśliśmy zwycięstwo w ostatnim meczu kontrolnym, naładowaliśmy się dobrą energią i pozytywnie podejdziemy do starcia z Puszczą – przekonuje Orlik.

















Komentarze