Rywalki to obecnie przedostatni zespół w tabeli, dlatego kibiców bardziej niż Start, zajmują informacje o przedłużeniach kontraktów w PGE MKS El-Volt. Najważniejszą informacją ostatnich dni jest podpisanie nowej umowy z Caroline Martins. Wiadomo, że będzie ona obowiązywała do końca sezonu 2026/2027.
Portugalska bramkarka jest w Lublinie pierwszy sezon, ale już dała się poznać jako zawodniczka bardzo wysokiej klasy. W ramach polskich rozgrywek ligowych rozegrała już 17 spotkań. W ich ramach obroniła 102 rzuty przy skuteczności sięgającej prawie 35 procent. Warto dodać, że Martins broni też co czwarty rzut karny. W bieżącym sezonie zrobiła to już dziesięciokrotnie.
– Jestem tu szczęśliwa i była to dla mnie łatwa decyzja, by zostać. Czuję się tu, jak w domu. Lubię to miasto. Jest duże, ale nie tak duże, jak np. Sao Paulo. Jest spokojnie, ale jednocześnie jest tu wszystko. Uwielbiam galerie handlowe i piękne Stare Miasto. Klub natomiast funkcjonuje bardzo profesjonalnie. Mogę powiedzieć, że to jeden z najlepiej funkcjonujących klubów, w jakich grałam. To bardzo wysoki poziom. Doceniam też kibiców – przekonuje Caroline Martins.
– Spełniła nasze oczekiwania. Wiadomo, że ten początek sezonu może być dosyć trudny szczególnie w kontekście zawodniczek z zagranicy. Mam tu na myśli aklimatyzację i wejście w ligę. „Caro” bardzo fajnie się odnalazła w Polsce i w polskim graniu. Cieszę się, że przedłużamy kontrakt. Oby forma rosła i oby utrzymać cały czas ten dobry poziom – mówi trener lubelskich bramkarek, Tomasz Błaszkiewicz.
– Zakładaliśmy, że przyjdzie tu zawodniczka, która wniesie trochę ekspresji, dynamiki i emocji w tym, co robi i jak gra. Dokładnie tak się stało. Jest to bramkarka, która doskonale czyta drugą linię – dodaje Paweł Tetelewski.
Jego podopieczne na parkiecie pojawią się w sobotę, kiedy zmierzą się z Energą Startem Elbląg.
– Oglądając ostatni mecz Elbląga z Zagłębiem było widać, że do 30 minuty Start potrafił walczyć z mistrzem Polski, jak równy z równym. Dlatego nie wolno tego przeciwnika lekceważyć. Start ma potencjał, co pokazał w poprzednim sezonie. W tym na razie mu nie idzie najlepiej, ale w każdym momencie może odpalić. Tam jest mieszanka doświadczenia z młodością, więc musimy wyjść na ten mecz maksymalnie skoncentrowani – dodaje szkoleniowiec.

















Komentarze