PGE Start w Toruniu męczył się okrutnie od samego początku spotkania. I nie chodzi tu nawet o grę w ofensywie, bo tam gospodarze nie sprawiali lubelskiej ekipie większych problemów. Po raz kolejny jednak czerwono-czarni zapomnieli, że w koszykówkę gra się po obu stronach parkietu. Obrony w piątkowym meczu było bardzo mało, więc wysoki wynik nie powinien nikogo dziwić.
Goście znowu fatalnie rozpoczęli meczu i już po czterech minutach przegrywał 2:10. Miejscowi jednak również lubowali się w wesołej koszykówce, więc lublinianie szybko odrobili większość strat. Obie drużyny zdobywały punkty falami. Start bardzo źle wracał do defensywy, co skutkowało wieloma ucieczkami za plecy w wykonaniu graczy z Torunia. Świetnie spisywał się Tayler Persons. Jego dobra postawa sprawiła, że na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 52:44.
Druga połowa stała pod znakiem pogoni czerwono-czarnych. Niestety, ale kiedy wydawało się, że są już blisko aby przełamać przeciwnika, to wówczas pojawiały się w ich grze błędy. Najczęściej w obronie, ale czasami lublinianie po prostu nie chcieli dzielić się piłką. A końcówka w ich wykonaniu była już bardzo słaba. Zawiódł w tym fragmencie zwłaszcza Conner Frankamp, który w ostatniej minucie nie dorzucił do kosza za 3 pkt, a później w prostej sytuacji zgubił piłkę. Ostatecznie lublinianie przegrali 88:97.
Najlepszym zawodnikiem lublinian był Jordan Wright, który zdobył 21 pkt. Dobry mecz zaliczył także Bryan Griffin, który nie spudłował żadnego rzutu i zakończył mecz z 13 pkt na koncie. U przeciwników wyróżnił się Aljaz Kunc. Słoweniec zakończył mecz z double-double. Złożyło się na nie 19 pkt i 11 zbiórek.
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń – PGE Start Lublin 97:88 (26:22, 26:22, 24:23, 21:21)
Toruń: Langović 19, Kulig 18 (1x3), Persons 17 (1x3), Thomasson 11, Szlachetka 5 (1x3) oraz Kunc 19 (2x3), Smith 6 (2x3), Brenk 2, Lipński 0.
Start: Wright 21 (2x3), O’Reilly 10 (1x3), Tokoto II 8, Krasuski 0, Szymański 0 oraz Frankamp 16 (4x3), Griffin 13, Ford 9 (1x3), B. Pelczar 8 (2x3), Put 3,
Widzów: 1382.

















Komentarze