„Casa Polonia” została otwarta dla kibiców o godz. 18. Przed CSK pojawili się: Wojciech Fortuna, czyli mistrz olimpijski w skokach narciarskich z Sapporo (1972) oraz Jan Szymański, brązowy medalista z Soczi (2014).
Organizatorzy przygotowali wiele aktywności. Można było zajrzeć do kilku różnych stref, znajdujących się w namiotach i na placu: sportowej, zondacrypto, Lubelskie Smakuj Życie (degustacja produktów), małego kibica, Insta corner dla kibiców, PIB Group Poland oraz gastronomicznej Olympic Sky + InterEuropol. Od 20 na telebimie można było z kolei śledzić ceremonię otwarcia imprezy we Włoszech. „Casa Polonia” zostanie zamknięta o godz. 20.
– Jako województwo lubelskie jesteśmy dumni z tego, że wspieramy sport olimpijski. Wychodzimy poza obszar województwa, ale mamy swojego reprezentanta – panią Monikę Skinder, której oczywiście kibicujemy. Kibicujemy wszystkim naszym reprezentantom i liczymy na dobre wyniki – mówi Jarosław Kwasek, członek zarządu województwa lubelskiego.
W udane starty Biało-Czerwonych liczy jedna z naszych legend, jeżeli chodzi o zimowe igrzyska – Wojciech Fortuna.
– Lata lecą, już 54 lata od Sapporo. Ja nadal jednak jestem zakochany w skokach narciarskich. Latem byłem w Lublinie, a teraz też przyjechałem bardzo chętnie z okazji otwarcia igrzysk olimpijskich, wyjątkowych igrzysk. 70 lat temu jeden z moich trenerów, Franciszek Gąsienica-Groń zdobył pierwszy medal w historii zimowej imprezy. Liczę na medal, mamy skoczków, mamy łyżwiarzy, może snowboard. Trzymamy kciuki, ja nie będę pompował dodatkowo balonika, ale myślę, że coś ciekawego się na tych igrzyskach wydarzy – ocenia złoty medalista z Sapporo.
W pozytywny występ Polaków wierzy także medalista z Soczi, z 2014 roku – Jan Szymański.
– Nasi łyżwiarze już od paru lat, szczególnie sprinterzy pod wodzą Artura Wasia tworzą super zespół i wierzę, że dadzą nam dużo powodów do radości. Liczymy, że będziemy się cieszyć z ich sukcesów. Fajnie byłoby tam być, ale ja już zakończyłem jeździć w 2018 roku. Cieszę się jednak na śledzenie występów naszych reprezentantów, serce się raduje, że w mojej dyscyplinie są tak duże sukcesy. Start na igrzyskach, to dla każdego sportowca najważniejsza rzecz w życiu. To impreza czterolecia, biorąc w niej udział zapisujemy się na kartach historii – mówi Szymański.


















Komentarze